Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Fot. Piotr Kołodziejski [Radio Szczecin/Archiwum]
Fot. Piotr Kołodziejski [Radio Szczecin/Archiwum]
Ponad pół miliona litrów ropy naftowej wyciekło do oceanu u wybrzeża amerykańskiego stanu Kalifornia. Źródłem wycieku jest prawdopodobnie podwodny rurociąg.
Szkody dla środowiska nie zostały jeszcze oszacowane. W miejscowości turystycznej Huntington Beach zamknięto plaże.

Pierwsze plamy ropy u wybrzeża Kalifornii dostrzeżono w sobotę. Do lokalnych władz zaczęły docierać doniesienia o martwych rybach i ptakach. Na miejsce skierowano łodzie Straży Przybrzeżnej, które rozłożyły na wodzie pływające bariery o długości ponad kilometra, by ochronić zamieszkane przez 90 gatunków ptaków mokradła Talbert Marsh.

Władze Huntington Beach zamknęły plaże na odcinku ponad 6 kilometrów. Odwołano też drugą część pokazów lotniczych, które z plaż Kalifornii oglądały setki tysięcy osób. Szacuje się, że do oceanu dostało się 570 tysięcy litrów ropy. Prawdopodobnie wyciekła ona z rurociągu prowadzącego do jednej z trzech platform wiertniczych zlokalizowanych około 10 kilometrów od wybrzeża. - Udało się ustalić skąd nastąpił wyciek, ale nie mamy potwierdzenia, że udało się go całkowicie zatrzymać - mówiła burmistrz Huntington Beach Kim Carr.

Parlamentarzyści z Kalifornii zaapelowali do prezydenta Joe Bidena, by ogłosił stan katastrofy ekologicznej, co pozwoliłoby miejscowym władzom skorzystać z pomocy finansowej rządu federalnego.
Relacja Marka Wałkuskiego (IAR).

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty