Filipińska dziennikarka i rosyjski publicysta są laureatami tegorocznej Pokojowej Nagrody Nobla. Maria Ressa i Dmitrij Muratow zostali nagrodzeni za wysiłki na rzecz ochrony wolnego słowa w swoich krajach.
Dmitrij Muratow urodził się 30 października 1961 roku w Kujbyszewie, dzisiejszej Samarze. W rodzinnym mieście studiował filologię rosyjską na lokalnym uniwersytecie. Po studiach najpierw pracował w miejscowej gazecie "Wołżański Komsomolec", a później związał się z "Komsomolską Prawdą", w której kierował działem informacji.
W 1992 r. wraz z częścią zespołu odszedł z redakcji, założył dziennikarskie stowarzyszenie "6. Pietro", a rok później członkowie tej organizacji założyli "Nową Gazetę Codzienną", która w 1995 roku zmieniła nazwę na "Nowaja Gazieta".
Dmitrij Muratow przez prawie dwa lata był korespondentem wojennym w Czeczenii, a później łączył pracę redakcyjną w "Nowej Gazietie" z prowadzeniem programów w rosyjskiej telewizji. W 2004 roku związał się opozycyjną partią Jabłoko, wspierając jej działalność także w trakcie kolejnych kampanii wyborczych.
W 2014 roku potępił rosyjską aneksję Krymu, a w 2020 roku podpisał petycję w obronie białoruskich dziennikarzy.
Komitet Pokojowej Nagrody Nobla w uzasadnieniu decyzji o przyznaniu tego wyróżnienia Dmitrijowi Muratowowi zwrócił uwagę, że kieruje on gazetą, która w niełatwych warunkach informuje o trudnych sprawach i nie porzuciła swojej misji, choć sześciu jej dziennikarzy, w tym Anna Politkowska, zostało zamordowanych za pisanie prawdy.

Radio Szczecin