Przypadającą w niedzielę 82. rocznicę utworzenia pierwszego niemieckiego obozu koncentracyjnego na ziemiach polskich uczczono w Forcie VII w Poznaniu.
Po przemówieniach delegacje złożyły wieńce pod Ścianą Śmierci. Wojewoda wielkopolski Michał Zieliński przypomniał, że już w październiku 1939 roku Niemcy użyli w forcie gazu do mordowania ludności cywilnej.
- Okupant doskonale maskował swoje zbrodnie i zacierał ślady. Wszyscy odpowiedzialni za te zbrodnie od dawna nie żyją, a nazwisk tych, którzy bezpośrednio mordowali więźniów, nie udało się ustalić. Podczas drugiej wojny światowej została przekroczona kolejna granica ludzkiego bestialstwa - mówił wojewoda.
W forcie VII w Poznaniu życie straciło około 20 tysięcy Polaków. Jak mówił wojewoda około 700 ofiar jest znanych z nazwiska.
Dyrektor Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości Przemysław Terlecki chce, by w forcie powstało centrum dialogu i pojednania młodego pokolenia. "To jest dwie i pół godziny drogi z Berlina. Młodzi ludzie z wielkopolskich i niemieckich szkół mogą dowiadywać się tu tej historii, bo tylko w prawdzie można mówić o prawdziwym pojednaniu" - mówił dyrektor muzeum, który ma świadomość, że historia poznańskiego fortu nie jest dobrze znana.
- Okupant doskonale maskował swoje zbrodnie i zacierał ślady. Wszyscy odpowiedzialni za te zbrodnie od dawna nie żyją, a nazwisk tych, którzy bezpośrednio mordowali więźniów, nie udało się ustalić. Podczas drugiej wojny światowej została przekroczona kolejna granica ludzkiego bestialstwa - mówił wojewoda.
W forcie VII w Poznaniu życie straciło około 20 tysięcy Polaków. Jak mówił wojewoda około 700 ofiar jest znanych z nazwiska.
Dyrektor Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości Przemysław Terlecki chce, by w forcie powstało centrum dialogu i pojednania młodego pokolenia. "To jest dwie i pół godziny drogi z Berlina. Młodzi ludzie z wielkopolskich i niemieckich szkół mogą dowiadywać się tu tej historii, bo tylko w prawdzie można mówić o prawdziwym pojednaniu" - mówił dyrektor muzeum, który ma świadomość, że historia poznańskiego fortu nie jest dobrze znana.

Radio Szczecin