Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Wielka Brytania, Londyn. Fot. Mariusz Niedźwiecki [Radio Szczecin/Archiwum]
Wielka Brytania, Londyn. Fot. Mariusz Niedźwiecki [Radio Szczecin/Archiwum]
Według brytyjskiego resortu spraw wewnętrznych, niedoszły zamach w Liverpoolu to dowód, że trzeba zmienić przepisy w sprawie uchodźców.
Home Office od dłuższego czasu forsuje reformę systemu. Emad al Swealmeen, który prawdopodobnie chciał przeprowadzić atak, złożył wniosek o azyl, który został odrzucony siedem lat temu.

Szefowa brytyjskiego MSW Priti Patel uważa, że takie sytuacje są częste i nie można ich akceptować. Emad al Swealmeen ubiegał się o azyl, wniosek został odrzucony, ale do deportacji nie doszło. Przez lata mężczyzna mieszkał na Wyspach nie niepokojony. Zdaniem brytyjskiego resortu spraw wewnętrznych, system przyznawania azylu nie działa, bo pozwala na niekończące się apelacje. Ma też sprawiać, że ludzie "podważający podstawowe zasady brytyjskiego społeczeństwa" mogą liczyć na ochronę. Rząd przekonuje, że udaremniony atak to dowód na to, że jego pomysł na reformę przepisów jest dobry. Deportacje mają być łatwiejsze, prostsze ma być też odsyłanie z powrotem ludzi przybywających tu z powodów ekonomicznych.

Tymczasem dziś ukazał się raport organizacji Refugee Council. Wynika z niego, że minister Priti Patel, znana z twardych poglądów na migrację, wprowadziła opinię publiczną w błąd w sprawie ludzi przybywających w łodziach przez kanał La Manche. Przekonywała, że 70 procent z nich to nie uchodźcy, a migranci ekonomiczni. Jednak z dokumentów, do których dotarła Refugee Counil, wynika, że jest odwrotnie. Niemal 2/3 dostałoby azyl, bo ich życiu groziło niebezpieczeństwo. To ludzie z takich krajów jak Irak, Syria czy Erytrea. Szacunki RC opierają się na danych rządowych i dotychczasowych decyzjach w sprawie wniosków o azyl.

W sprawie niedoszłego zamachu jest jeszcze jeden wątek. Informatorzy dziennika "Daily Telegraph" zwracają uwagę, że sprawca przeszedł jakiś czas temu na chrześcijaństwo. Uważają, że to częsta taktyka: azyl łatwiej dostać po chrzcie, bo można przekonywać, że powrót na przykład do Iraku groziłby prześladowaniami religijnymi.

W niedzielę azylant z Bliskiego Wschodu, 32-letni Emad Al Swealmeen, wsiadł w Liverpoolu do taksówki z ładunkiem wybuchowym domowej roboty. Wiozący go kierowca zauważył bombę, zablokował drzwi i wyskoczył z samochodu. Napastnik zginął na miejscu.
Relacja Adama Dąbrowskiego [IAR]

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty