Co najmniej czterdzieści pięć osób zginęło w wyniku katastrofy autobusu w Bułgarii. Pojazd spłonął na autostradzie. Wśród ofiar jest dwanaścioro dzieci.
W sumie autobusem podróżowały pięćdziesiąt dwie osoby. Siedem przeżyło katastrofę. Z poważnymi poparzeniami przewieziono je do szpitala w Sofii.
Autobus jechał ze Stambułu do Skopje. Był zarejestrowany w Macedonii Północnej. Początkowo podawano, że podróżowali nim obywatele tego kraju. Z informacji policji wynika jednak, że dwaj kierowcy byli Macedończykami, a pasażerowie obywatelami Albanii.
Do zdarzenia doszło około 2:00 w nocy czasu lokalnego ponad czterdzieści kilometrów na południe od stolicy Bułgarii. Na razie nie jest znana przyczyna katastrofy. Pod uwagę są brane dwie możliwości - błąd kierowcy i usterka techniczna pojazdu.
W Bułgarii dwa lata temu w wyniku wypadków drogowych zginęło sześćset dwadzieścia osiem osób, a w ubiegłym roku czterysta sześćdziesiąt trzy. Najczęściej wśród przyczyn wypadków wymienia się tam zły stan dróg, zły stan techniczny pojazdów i nadmierną prędkość.
Autobus jechał ze Stambułu do Skopje. Był zarejestrowany w Macedonii Północnej. Początkowo podawano, że podróżowali nim obywatele tego kraju. Z informacji policji wynika jednak, że dwaj kierowcy byli Macedończykami, a pasażerowie obywatelami Albanii.
Do zdarzenia doszło około 2:00 w nocy czasu lokalnego ponad czterdzieści kilometrów na południe od stolicy Bułgarii. Na razie nie jest znana przyczyna katastrofy. Pod uwagę są brane dwie możliwości - błąd kierowcy i usterka techniczna pojazdu.
W Bułgarii dwa lata temu w wyniku wypadków drogowych zginęło sześćset dwadzieścia osiem osób, a w ubiegłym roku czterysta sześćdziesiąt trzy. Najczęściej wśród przyczyn wypadków wymienia się tam zły stan dróg, zły stan techniczny pojazdów i nadmierną prędkość.

Radio Szczecin