Parlament Europejski zrezygnował z remontów, by opłacić wysokie rachunki za energię.
Politico dotarło do szczegółowego planu oszczędnościowego wynoszącego prawie 7 milionów euro. Z kolei przeciwnicy utrzymywania dwóch siedzib Europarlamentu argumentują, że najwięcej oszczędności przyniosłaby likwidacja jednej z nich.
Nie będzie między innymi nowego dywanu w Europarlamencie, rozbudowy baru i tarasu, nie będzie też nowego systemu klimatyzacji ani oświetlenia w Domu Historii Europejskiej - informuje Politico. W sumie władze Parlamentu Europejskiego zrezygnowały z 14 projektów remontowych.
Wraz z tymi decyzjami powraca dyskusja o utrzymywaniu dwóch siedzib Europarlamentu - w Brukseli i w Strasburgu. Do stolicy francuskiej Alzacji deputowani jeżdżą raz w miesiącu na czterodniowe sesje i od lat słychać narzekania. Krytycy nazywają to "obwoźnym cyrkiem" i mówią, że likwidacja siedziby w Strasburgu pozwoliłaby zaoszczędzić miliony.
Jednak sesje plenarne raz w miesiącu we Francji są zapisane w unijnych traktatach. Ich zmiana wymaga jednomyślności, a władze w Paryżu nie chcą się na to zgodzić, bo dla Francji to prestiż i dochody.
Nie będzie między innymi nowego dywanu w Europarlamencie, rozbudowy baru i tarasu, nie będzie też nowego systemu klimatyzacji ani oświetlenia w Domu Historii Europejskiej - informuje Politico. W sumie władze Parlamentu Europejskiego zrezygnowały z 14 projektów remontowych.
Wraz z tymi decyzjami powraca dyskusja o utrzymywaniu dwóch siedzib Europarlamentu - w Brukseli i w Strasburgu. Do stolicy francuskiej Alzacji deputowani jeżdżą raz w miesiącu na czterodniowe sesje i od lat słychać narzekania. Krytycy nazywają to "obwoźnym cyrkiem" i mówią, że likwidacja siedziby w Strasburgu pozwoliłaby zaoszczędzić miliony.
Jednak sesje plenarne raz w miesiącu we Francji są zapisane w unijnych traktatach. Ich zmiana wymaga jednomyślności, a władze w Paryżu nie chcą się na to zgodzić, bo dla Francji to prestiż i dochody.

Radio Szczecin