Amerykańska Agencja Kosmiczna podejmie w najbliższych godzinach kolejną próbę wystrzelenia swojej najpotężniejszej rakiety w historii w kosmos.
Jeżeli pogoda i technika nie zawiodą, nastąpi start bezzałogowego testu Artemis I, którego celem będzie dotarcie na księżycowa orbitę.
To pierwszy symboliczny krok do powrotu człowiek na Księżyc, po pięciu dekadach przerwy. Start przesunięto z poniedziałku, kiedy odnotowano problem z jednym z czterech silników.
NASA donosi, że w Kennedy Space Center panuje pozytywna atmosfera. - Musimy się pojawić, musimy być gotowi i musimy zobaczyć, co przyniesie nam ten dzień - powiedział dziennikarzom Mike Sarafin, kierownik misji Artemis I.
Z kolei szef Amerykańskiej Agencji Kosmicznej Bill Nelson dodaje. - Trzeba sobie zdawać sprawę, że jest to bardzo złożona maszyna, której system jest również bardzo skomplikowany. Tutaj wszystko musi ze sobą współpracować. Nie możemy dać znaku do startu, kiedy wszystko nie jest gotowe - podkreśla szef NASA. Dwugodzinne okienko startowe zostanie otwarte o godzinie 20:17 czasu polskiego.
Prognozuje się, że warunki pogodowe dają w tej chwili 60 procent szans na wystrzelenie bezzałogowej rakiety. Jeżeli coś pójdzie nie tak, to kolejne okienko startowe zaplanowano na najbliższy poniedziałek.
Misja ma potrwać 42 dni, a sam start pojazdu kosmicznego wart jest ponad 4 miliardy dolarów. Misja Artemis ma być tylko pierwszym etapem do przyszłych lotów człowieka na Marsa.
To pierwszy symboliczny krok do powrotu człowiek na Księżyc, po pięciu dekadach przerwy. Start przesunięto z poniedziałku, kiedy odnotowano problem z jednym z czterech silników.
NASA donosi, że w Kennedy Space Center panuje pozytywna atmosfera. - Musimy się pojawić, musimy być gotowi i musimy zobaczyć, co przyniesie nam ten dzień - powiedział dziennikarzom Mike Sarafin, kierownik misji Artemis I.
Z kolei szef Amerykańskiej Agencji Kosmicznej Bill Nelson dodaje. - Trzeba sobie zdawać sprawę, że jest to bardzo złożona maszyna, której system jest również bardzo skomplikowany. Tutaj wszystko musi ze sobą współpracować. Nie możemy dać znaku do startu, kiedy wszystko nie jest gotowe - podkreśla szef NASA. Dwugodzinne okienko startowe zostanie otwarte o godzinie 20:17 czasu polskiego.
Prognozuje się, że warunki pogodowe dają w tej chwili 60 procent szans na wystrzelenie bezzałogowej rakiety. Jeżeli coś pójdzie nie tak, to kolejne okienko startowe zaplanowano na najbliższy poniedziałek.
Misja ma potrwać 42 dni, a sam start pojazdu kosmicznego wart jest ponad 4 miliardy dolarów. Misja Artemis ma być tylko pierwszym etapem do przyszłych lotów człowieka na Marsa.

Radio Szczecin