Druga próba również była nieudana. Start bezzałogowej misji Artemis z przylądka Canaveral na Florydzie, która ma być początkiem powrotu człowieka na Księżyc znowu z przyczyn technicznych został wstrzymany.
Kolejne dwa okna startowe zaplanowano na poniedziałek i wtorek, ale wiadomo, że ponowna próba startu najpotężniejszej rakiety w dziejach ludzkości nie dojdzie do skutku.
NASA poinformowała, że opóźnienie wynosić będzie kilka tygodni, a dokładna data nie została podana. Na konferencji prasowej Amerykańskiej Agencji Kosmicznej dowiedzieliśmy się, że misja Artemis jest olbrzymim wyzwaniem dla inżynierów NASA, którzy cały czas zdobywają nowe doświadczenia i dopóki nie będą pewni, że w kwestiach bezpieczeństwa nie ma żadnych wątpliwości, to wówczas zezwolą na start. Wszędzie tam, gdzie z plaż Oceanu Atlantyckiego można było zobaczyć wydarzenia zgromadziło się ponad pół miliona osób.
- Zdecydowanie jestem zawiedziony i jestem też trochę zmartwiony, że oni nie są gotowi. To drugi raz kiedy tu przyjechałem z Miami. - Tak, tym razem jestem zawiedziony, to nasza druga podróż tutaj w ciągu tygodnia, jechaliśmy tu trzy godziny, jestem zawiedziony i jest mi przykro - mówili Amerykanie.
Rakieta i statek kosmiczny Orion wracają teraz do budynku montażowego obsługiwanego przez siły kosmiczne USA.

Radio Szczecin
