Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Tower Bridge w Londynie. Fot. [Radio Szczecin]
Tower Bridge w Londynie. Fot. [Radio Szczecin]
O 13:30 poznamy nazwisko następcy Borisa Johnsona na stanowisku szefa rządu. Nastąpi ogłoszenie wyników wyborów na nowego szefa Partii Konserwatywnej, który wkrótce stanie się premierem Zjednoczonego Królestwa.
Po pięćdziesięciu pięciu dniach wyścig się kończy. W jego trakcie grono 11 kandydatów skurczyło się do dwójki. Rishi Sunak i Liz Truss starli się w pięciu telewizyjnych debatach i dwunastu partyjnych przesłuchaniach w całym kraju, od Leeds, przez Cardiff po Londyn. To spośród tych finalistów swego nowego szefa wybrało grono około 160 tysięcy członków Partii Konserwatywnej. Nowy szef stanie się we wtorek premierem.

Według sondaży zdecydowaną faworytką jest Liz Truss, szefowa dyplomacji. W kampanii wyborczej obiecywała, że postawi na wolny rynek i osobistą inicjatywę Brytyjczyków. Mówiła o potrzebie zwiększenia wydajności pracy. Według Timesa rozważa więc reformę praw pracowniczych i zmniejszenie ochrony zatrudnienia, odziedziczonej częściowo po okresie, gdy kraj był częścią Unii Europejskiej. Efektem miałoby być sprawienie, że gospodarka stanie się bardziej dynamiczna i konkurencyjna. Wreszcie, Liz Truss szczególnie akcentowała obietnicę obniżenia podatków. Powtarzała, że nie sposób osiągnąć wzrostu gospodarczego obciążając ludzi coraz to nowymi daninami.

Rishi Sunak z kolei ostrzegał, że obniżki podatków teraz to nieodpowiedzialność, która napędzi inflację. Przekonywał, że najpierw - w dobie wojny na Ukrainie i pandemii - należy zrównoważyć budżet. W kampanii próbował prezentować się jako kandydat dojrzały, który - jak to ujmował - nie chce opowiadać ludziom ekonomicznych "bajek" - przyjemnych dla ucha, ale szkodliwych na dłuższą metę.

Jack Kessler, publicysta dziennika Evening Standard mówi, że podczas gdy Rishi Sunak ostrzegał, że trzeba się przygotować na ciężkie czasy, ale Liz Truss rysuje bardziej optymistyczną wizję i to dlatego w dotychczasowych sondaż zdecydowanie prowadzi.

"W tym wyścigu Rishi Sunak przyjął rolę osoby przypominającej, że dla zdrowia trzeba jeść wszystkie warzywa. Jest trochę jak surowy dyrektor szkoły. Z kolei Liz Truss mówi im, to, co chcą usłyszeć: obniżę podatki, wszystko będzie w porządku" - podkreśla rozmówca Polskiego Radia.

Dodaje jednak, że niezależnie od tego, kto zwycięży, od pierwszych sekund będzie się musiał zmierzyć z bezprecedensowym nagromadzeniem kryzysów. "Liczba problemów jest ogromna. Spadający standard życia. Strajki. Długie kolejki w służbie zdrowia, cięcia funduszy na edukację" - wylicza Jack Kessler.

Priorytetem numer 1 dla zwycięzcy będzie stworzenie mechanizmu, który pozwoli osłabić efekty kryzysu kosztów życia: inflacji i przede wszystkim - szybujących cen energii.

Szef Torysów stanie się nowym szefem rządu jutro. Rano swoje ostatnie przemówienie jako premier wygłosi Boris Johnson. Potem poleci do szkockiego Balmoral, na audiencję u królowej Elżbiety II. Wyjdzie z niej już jako szeregowy poseł. W chwilę później z monarchinią spotka się Liz Truss lub Rishi Sunak. Po wyjściu z pokoju ktoś z tej dwójki będzie nowym premierem Zjednoczonego Królestwa.

Dotychczasowe sondaże sugerują, że zarówno Liz Truss, jak i Rishi Sunak będą musieli do siebie jeszcze przekonać Brytyjczyków. Jak na razie oboje przegrywają z Keirem Starmerem, liderem lewicowej Partii Pracy.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

Posłuchaj najnowszych Wiadomości Radia Szczecin

Archiwum informacji

poniedziałek29wtorek30środa01czwartek02piątek03sobota04niedziela05poniedziałek06wtorek07środa08czwartek09piątek10sobota11niedziela12poniedziałek13wtorek14środa15czwartek16piątek17sobota18niedziela19poniedziałek20wtorek21środa22czwartek23piątek24sobota25niedziela26poniedziałek27wtorek28środa29czwartek30piątek31sobota01niedziela02
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty