W Brukseli w piątek odbędzie się nadzwyczajna narada dotycząca wysokich cen gazu i prądu.
Ministrowie energii z unijnych krajów omówią propozycje Komisji Europejskiej przedstawione w środę. Ministrowie na razie mają ustalić kierunek działań.
Wśród propozycji Komisji są limity cenowe na importowany z Rosji gaz. „Rosja aktywnie manipuluje rynkiem gazu. Musimy też ściąć dochody, których Putin używa do finansowania tej okrutnej wojny” - argumentowała w środę przewodnicząca Komisji Europejskiej. Jednak część krajów, w tym Polska, uważa, że pułapy cenowe powinny być na każdy importowany gaz do Unii, także z Norwegii.
Komisja zaproponowała też obowiązkowe ograniczenie zużycia energii elektrycznych w godzinach szczytu. Chodzi o dodatkowe 5 procent. „Aby to osiągnąć, będziemy ściśle współpracować z państwami członkowskimi” - dodała Ursula von der Leyen.
Polska jest przeciwko takim skoordynowanym, obowiązkowym oszczędnościom. Uważa, że działania powinny być dobrowolne. Propozycje Komisji przewidują też wsparcie odbiorców energii z zysków firm energetycznych, które zarabiają na rosnących cenach. Chodzi o limity cenowe nałożone na producentów energii ze źródeł odnawialnych oraz o tak zwany wkład solidarnościowy, który płaciłyby firmy naftowe i gazowe.
Wśród propozycji Komisji są limity cenowe na importowany z Rosji gaz. „Rosja aktywnie manipuluje rynkiem gazu. Musimy też ściąć dochody, których Putin używa do finansowania tej okrutnej wojny” - argumentowała w środę przewodnicząca Komisji Europejskiej. Jednak część krajów, w tym Polska, uważa, że pułapy cenowe powinny być na każdy importowany gaz do Unii, także z Norwegii.
Komisja zaproponowała też obowiązkowe ograniczenie zużycia energii elektrycznych w godzinach szczytu. Chodzi o dodatkowe 5 procent. „Aby to osiągnąć, będziemy ściśle współpracować z państwami członkowskimi” - dodała Ursula von der Leyen.
Polska jest przeciwko takim skoordynowanym, obowiązkowym oszczędnościom. Uważa, że działania powinny być dobrowolne. Propozycje Komisji przewidują też wsparcie odbiorców energii z zysków firm energetycznych, które zarabiają na rosnących cenach. Chodzi o limity cenowe nałożone na producentów energii ze źródeł odnawialnych oraz o tak zwany wkład solidarnościowy, który płaciłyby firmy naftowe i gazowe.

Radio Szczecin