Czeski rząd chce wprowadzić maksymalne ceny na energię elektryczną i gaz. Jest to odpowiedź na kryzys energetyczny wywołany przez rosyjską agresję na Ukrainę i ograniczenia w dostawach gazu z Rosji. Projekt nowelizacji ustawy energetycznej trafi teraz do Izby Poselskiej, w której gabinet Petra Fiali ma większość.
Maksymalna cena prądu będzie wynosić razem z VAT 6 koron za kilowatogodzinę - to w przeliczeniu 1,15 złotego. Gaz ma kosztować 3 korony za kilowatogodzinę, czyli 58 groszy. Ceny te będą dotyczyć indywidualnych odbiorców - gospodarstw domowych, małych i średnich przedsiębiorstw.
Premier Petr Fiala powiedział, że Czesi odczują niższe ceny w listopadowych zaliczkach na energię. "Gwarantujemy pewną cenę. Każdy będzie wiedział, ile maksymalnie zapłaci w przyszłym roku. Nie stanie się tak, że ktoś zapłaci kilkakrotność tego co teraz lub w zeszłym roku" - zapewnił szef czeskiego rządu.
Limity cen obejmą też samorządy i instytucje publiczne, które będą kupować energię za pośrednictwem utworzonego w tym celu państwowego przedsiębiorstwa. W środę czeski rząd przedstawi rozwiązania obniżające ceny energii dla przemysłu.
Premier Petr Fiala powiedział, że Czesi odczują niższe ceny w listopadowych zaliczkach na energię. "Gwarantujemy pewną cenę. Każdy będzie wiedział, ile maksymalnie zapłaci w przyszłym roku. Nie stanie się tak, że ktoś zapłaci kilkakrotność tego co teraz lub w zeszłym roku" - zapewnił szef czeskiego rządu.
Limity cen obejmą też samorządy i instytucje publiczne, które będą kupować energię za pośrednictwem utworzonego w tym celu państwowego przedsiębiorstwa. W środę czeski rząd przedstawi rozwiązania obniżające ceny energii dla przemysłu.

Radio Szczecin