Węgierscy politycy komentują decyzję Komisji Europejskiej, która proponuje duże obcięcie europejskich środków dla tego kraju. Członkowie koalicji Fideszu i chrześcijańskich demokratów uspokajają, opozycja grzmi i wzywa do dymisji rządu.
Tibor Navracics, minister rozwoju regionalnego na konferencji prasowej powiedział, że węgierski rząd w spokoju przyjął komunikat.
- Decyzja Komisji jest ważnym krokiem naprzód. Postępowanie w procedurze warunkowości się zakończyło, teraz czas na wykonanie zaleceń. Bruksela będzie monitorować ten proces i mam nadzieję, że do 19 listopada stwierdzi, że węgierski rząd nie tylko obiecał, ale i wykonał konkretne rozwiązania - mówił Navracics.
Minister zapowiedział, że do parlamentu zostanie wysłany pierwszy pakiet legislacyjny, dotyczący przejrzystości zamówień publicznych. Ustawy przygotował resort sprawiedliwości. Jego szefowa Judit Varga, na portalu społecznościowym napisała- „Zmierzamy w dobrym kierunku!”, a także: „Po trudnym lecie, będzie trudna jesień. Pracujemy nad tym, aby Węgrzy otrzymali środki do których mają prawo”.
Prezes opozycyjnego Jobbiku Márton Gyöngyösi uważa, że decyzja Komisji to jeden z wielu negatywnych efektów pracy rządu Viktora Orbána, a bez finansowania europejskiego Węgry zbankrutują.
- Jak spojrzymy na rezerwę walutową banku centralnego, inflację, spadek wartości forinta - to ostatecznie może nas doprowadzić do takiej zapaści, jak w sąsiedniej Serbii - mówił Márton Gyöngyösi.
- Decyzja Komisji jest ważnym krokiem naprzód. Postępowanie w procedurze warunkowości się zakończyło, teraz czas na wykonanie zaleceń. Bruksela będzie monitorować ten proces i mam nadzieję, że do 19 listopada stwierdzi, że węgierski rząd nie tylko obiecał, ale i wykonał konkretne rozwiązania - mówił Navracics.
Minister zapowiedział, że do parlamentu zostanie wysłany pierwszy pakiet legislacyjny, dotyczący przejrzystości zamówień publicznych. Ustawy przygotował resort sprawiedliwości. Jego szefowa Judit Varga, na portalu społecznościowym napisała- „Zmierzamy w dobrym kierunku!”, a także: „Po trudnym lecie, będzie trudna jesień. Pracujemy nad tym, aby Węgrzy otrzymali środki do których mają prawo”.
Prezes opozycyjnego Jobbiku Márton Gyöngyösi uważa, że decyzja Komisji to jeden z wielu negatywnych efektów pracy rządu Viktora Orbána, a bez finansowania europejskiego Węgry zbankrutują.
- Jak spojrzymy na rezerwę walutową banku centralnego, inflację, spadek wartości forinta - to ostatecznie może nas doprowadzić do takiej zapaści, jak w sąsiedniej Serbii - mówił Márton Gyöngyösi.

Radio Szczecin