Ambasador Polski w Rosji Krzysztof Krajewski oddał hołd Polakom - ofiarom sowieckich deportacji.
83 lata temu Sowieci wywieźli w głąb Rosji naszych rodaków, głównie rodziny żołnierzy, urzędników państwowych, a także leśników i pracowników kolei.
Deportacje rozpoczęły się w nocy z 9 na 10 lutego 1940 roku. W pierwszej fali wywózek Sowieci deportowali w głąb Rosji ponad 140 tysięcy osób. W związku z rocznicą tamtych tragicznych wydarzeń ambasador Polski w Rosji Krzysztof Krajewski złożył w Moskwie kwiaty obok Ściany Żalu - pomnika poświęconego ofiarom stalinowskich represji.
- Trudno nie pamiętać, szczególnie teraz o losach ludzi brutalnie deportowanych przez Sowietów na Syberię - stwierdził w rozmowie z Polskim Radiem Krzysztof Krajewski. Polski dyplomata przypomniał, że „była to świadoma polityka represji Sowietów, która miała na celu wyeliminowanie z życia Polaków, którzy w umysłach sowieckiej władzy mogły jej zagrozić" - podkreślił ambasador Polski w Moskwie.
Krzysztof Krajewski przyznał, że dziś w Rosji, gdy pogłębiają się represje i za nieodpowiednio sformułowane zdanie można ponieść karę, trudno jest przedstawicielom Polonii publicznie oddawać hołd ofiarom stalinowskich prześladowań. „Podziwiam tych, którzy mimo tak represyjnego prawa pamiętają o tym co jest ważne dla naszej tradycji, co jest ważne dla pamięci o tragicznej przeszłości naszych rodaków” - podkreślił Krzysztof Krajewski.
Deportacje rozpoczęły się w nocy z 9 na 10 lutego 1940 roku. W pierwszej fali wywózek Sowieci deportowali w głąb Rosji ponad 140 tysięcy osób. W związku z rocznicą tamtych tragicznych wydarzeń ambasador Polski w Rosji Krzysztof Krajewski złożył w Moskwie kwiaty obok Ściany Żalu - pomnika poświęconego ofiarom stalinowskich represji.
- Trudno nie pamiętać, szczególnie teraz o losach ludzi brutalnie deportowanych przez Sowietów na Syberię - stwierdził w rozmowie z Polskim Radiem Krzysztof Krajewski. Polski dyplomata przypomniał, że „była to świadoma polityka represji Sowietów, która miała na celu wyeliminowanie z życia Polaków, którzy w umysłach sowieckiej władzy mogły jej zagrozić" - podkreślił ambasador Polski w Moskwie.
Krzysztof Krajewski przyznał, że dziś w Rosji, gdy pogłębiają się represje i za nieodpowiednio sformułowane zdanie można ponieść karę, trudno jest przedstawicielom Polonii publicznie oddawać hołd ofiarom stalinowskich prześladowań. „Podziwiam tych, którzy mimo tak represyjnego prawa pamiętają o tym co jest ważne dla naszej tradycji, co jest ważne dla pamięci o tragicznej przeszłości naszych rodaków” - podkreślił Krzysztof Krajewski.

Radio Szczecin