Kilka dni temu prezydent Francji zakończył wizytę w Chinach. Efekt wizyty Emmanuela Macrona to m.in. uznanie Tajwanu za zbuntowaną prowincję Państwa Środka oraz wspólna z Chinami kontrola zbrojeń.
Paryż również nie przyłączy się do proponowanej przez Waszyngton polityki blokowania chińskich firm technologicznych.
Na pokładzie samolotu z Pekinu do Paryża, Macron stwierdził, Europa musi zmniejszyć swoją zależność od Stanów Zjednoczonych i uniknąć wciągnięcia w konfrontację między Chinami a USA, w sprawie Tajwanu.
Francja kompromitowała się w historii wielokrotnie - mówił, w audycji "Radio Szczecin na Wieczór", Mariusz Staniszewski, ekspert Fundacji Republikańskiej i Warsaw Enterprise Institute.
- Podejście tego rodzaju do kwestii europejskich, czy szukanie sojusznika gdzieś w Chinach, po to, aby wypchnąć Stany Zjednoczone z Europy, to jest absurdalne. Francja w ten sposób izoluje się i oddala od interesów europejskich, stając się trudnym partnerem nawet do rozmowy... - tłumaczył Staniszewski.
Działania Macrona są szkodą dla Unii Europejskiej i NATO, a postawa Francji zawsze była ambiwalentna względem Stanów Zjednoczonych - dodał dr Przemysław Biskup, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych.
- Myślę, że to niestety źle wróży jedności europejskiej. Francja nie jest w stanie zorganizować bezpieczeństwa porównywalnego z amerykańskim. Można też wątpić czy chciałaby... Francja ostatecznie jako chyba jedyne w Europie państwo, poza Wielką Brytanią ma poczucie, że cokolwiek by się nie działa, to Francja jako Francja zawsze się obroni - podkreślił Biskup.
Przypomnijmy, że we wtorek premier Morawiecki rozpoczął kilkudniową wizytę w USA, podczas, której spotkał się m.in. z wiceprezydent Kamalą Harris, by omówić m.in. kwestie gospodarcze stosunków polsko-amerykańskich.
Na pokładzie samolotu z Pekinu do Paryża, Macron stwierdził, Europa musi zmniejszyć swoją zależność od Stanów Zjednoczonych i uniknąć wciągnięcia w konfrontację między Chinami a USA, w sprawie Tajwanu.
Francja kompromitowała się w historii wielokrotnie - mówił, w audycji "Radio Szczecin na Wieczór", Mariusz Staniszewski, ekspert Fundacji Republikańskiej i Warsaw Enterprise Institute.
- Podejście tego rodzaju do kwestii europejskich, czy szukanie sojusznika gdzieś w Chinach, po to, aby wypchnąć Stany Zjednoczone z Europy, to jest absurdalne. Francja w ten sposób izoluje się i oddala od interesów europejskich, stając się trudnym partnerem nawet do rozmowy... - tłumaczył Staniszewski.
Działania Macrona są szkodą dla Unii Europejskiej i NATO, a postawa Francji zawsze była ambiwalentna względem Stanów Zjednoczonych - dodał dr Przemysław Biskup, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych.
- Myślę, że to niestety źle wróży jedności europejskiej. Francja nie jest w stanie zorganizować bezpieczeństwa porównywalnego z amerykańskim. Można też wątpić czy chciałaby... Francja ostatecznie jako chyba jedyne w Europie państwo, poza Wielką Brytanią ma poczucie, że cokolwiek by się nie działa, to Francja jako Francja zawsze się obroni - podkreślił Biskup.
Przypomnijmy, że we wtorek premier Morawiecki rozpoczął kilkudniową wizytę w USA, podczas, której spotkał się m.in. z wiceprezydent Kamalą Harris, by omówić m.in. kwestie gospodarcze stosunków polsko-amerykańskich.

Radio Szczecin