Jest zgoda belgijskiego sądu na zamianę aresztu śledczego na domowy przez dwoje głównych podejrzanych w aferze korupcyjnej, która wstrząsnęła Parlamentem Europejskim.
Chodzi o Greczynkę Eva Kaili, byłą wiceprzewodniczącą Europarlamentu oraz deputowanego z Belgii Marca Tarabellę. Informacje podawane przez adwokatów potwierdziła belgijska prokuratura. Oboje są podejrzani o przyjmowanie łapówek od przedstawicieli Kataru i Maroka w zamian za pozytywne opinie i oboje utrzymują, że są niewinni.
Eva Kaili była jedną z pierwszych zatrzymanych w grudniu osób. Usłyszała zarzuty korupcji, prania brudnych pieniędzy i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Teraz będzie nosiła elektroniczną bransoletę, nie będzie mogła opuszczać Belgii i będzie do dyspozycji śledczych. Dozorem elektronicznym został także objęty belgijski europoseł Marc Tarabella, który od połowy lutego przebywał w areszcie po uchyleniu immunitetu.
Tę dwójkę obciążają zeznania byłego włoskiego deputowanego Antonio Panzeriego, który poszedł na współpracę z belgijską prokuraturą. Miał on zeznać, że Greczynce przekazał ćwierć miliona euro i tyle samo miał otrzymać Belg do 2024 roku.
Eva Kaili była jedną z pierwszych zatrzymanych w grudniu osób. Usłyszała zarzuty korupcji, prania brudnych pieniędzy i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Teraz będzie nosiła elektroniczną bransoletę, nie będzie mogła opuszczać Belgii i będzie do dyspozycji śledczych. Dozorem elektronicznym został także objęty belgijski europoseł Marc Tarabella, który od połowy lutego przebywał w areszcie po uchyleniu immunitetu.
Tę dwójkę obciążają zeznania byłego włoskiego deputowanego Antonio Panzeriego, który poszedł na współpracę z belgijską prokuraturą. Miał on zeznać, że Greczynce przekazał ćwierć miliona euro i tyle samo miał otrzymać Belg do 2024 roku.

Radio Szczecin