W wyniku strzelaniny w Stanach Zjednoczonych zginęły cztery osoby, a wiele innych zostało rannych.
Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę (o 22:34) w miejscowości Dadeville w stanie Alabama.
Sierżant Jeremy Burkett z tamtejszej policji potwierdził wcześniejsze doniesienia w tej sprawie: "Możemy potwierdzić, że miało to związek z przyjęciem urodzinowym, ze świętowaniem urodzin. W tej chwili nie możemy ujawnić więcej szczegółów".
Z wcześniejszych informacji wynikało, że w Dadeville zostało postrzelonych ponad dwadzieścia osób. Do zdarzenia miało dojść w czasie imprezy zorganizowanej z okazji szesnastych urodzin. Zgodnie z tymi doniesieniami większość postrzelonych osób to nastolatkowie.
W Stanach Zjednoczonych, zamieszkanych przez ponad trzysta trzydzieści trzy miliony ludzi, jest około czterystu milionów sztuk broni palnej.
Sierżant Jeremy Burkett z tamtejszej policji potwierdził wcześniejsze doniesienia w tej sprawie: "Możemy potwierdzić, że miało to związek z przyjęciem urodzinowym, ze świętowaniem urodzin. W tej chwili nie możemy ujawnić więcej szczegółów".
Z wcześniejszych informacji wynikało, że w Dadeville zostało postrzelonych ponad dwadzieścia osób. Do zdarzenia miało dojść w czasie imprezy zorganizowanej z okazji szesnastych urodzin. Zgodnie z tymi doniesieniami większość postrzelonych osób to nastolatkowie.
W Stanach Zjednoczonych, zamieszkanych przez ponad trzysta trzydzieści trzy miliony ludzi, jest około czterystu milionów sztuk broni palnej.

Radio Szczecin