Rosyjskie ministerstwo obrony ogłosiło alarm próbny dla Floty Oceanu Spokojnego. W niezapowiedzianych ćwiczeniach bierze udział 25 tysięcy żołnierzy, 167 okrętów, 12 okrętów podwodnych i 89 samolotów.
W ocenie niezależnych komentatorów - "tego typu działania mają wymiar propagandowy", aby przekonać Rosjan o sile własnej armii.
Rosyjskie media nie podają szczegółów, dotyczących zadań jakie otrzymały jednostki Floty Oceanu Spokojnego w trakcie niezapowiedzianych manewrów. Jednak portal Meduza zauważa, że gdy raport w tej sprawie składał minister obrony Siergiej Szojgu, prezydent Władimir Putin przypomniał, że priorytetem dla rosyjskiej armii jest wojna na terytorium Ukrainy.
Jednocześnie dyktator polecił przeprowadzenie próbnych alarmów w innych zgrupowaniach morskich. Niezależni komentatorzy są zdania, że tego typu manewry mają pokazać Rosjanom siłę armii, aby propagandowo przykryć porażki ponoszone na ukraińskim froncie.
Rosyjskie media nie podają szczegółów, dotyczących zadań jakie otrzymały jednostki Floty Oceanu Spokojnego w trakcie niezapowiedzianych manewrów. Jednak portal Meduza zauważa, że gdy raport w tej sprawie składał minister obrony Siergiej Szojgu, prezydent Władimir Putin przypomniał, że priorytetem dla rosyjskiej armii jest wojna na terytorium Ukrainy.
Jednocześnie dyktator polecił przeprowadzenie próbnych alarmów w innych zgrupowaniach morskich. Niezależni komentatorzy są zdania, że tego typu manewry mają pokazać Rosjanom siłę armii, aby propagandowo przykryć porażki ponoszone na ukraińskim froncie.

Radio Szczecin