Instytut Pileckiego upamiętni kolejnego Polaka zamordowanego za pomoc Żydom w czasie II wojny. Uroczystość podczas, której odsłonięta zostanie tablica upamiętniająca Mieczysława Żemojtela odbędzie się w miejscowości Somianka na Mazowszu.
Uroczystość (12.15) odbędzie się w ramach programu prowadzonego przez Instytut Pileckiego "Zawołani po imieniu", którego celem jest odnajdywanie i upamiętnianie Polaków zamordowanych przez Niemców za pomoc skazanym na Zagładę Żydom.
Kierująca projektem "Zawołani po imieniu" Kamila Sachnowska wyjaśnia, że Mieczysław Żemojtel pomagał kilkorgu Żydom zarządzając niemieckim majątkiem w Somiance.
- Mieczysław Żemojtel zdecydował się na to, żeby w tym majątku ukrywało się żydowskie rodzeństwo, rodzeństwo znane jako Anna i Marian Kowalscy. Młodzi ludzie w wieku między 16 a 20 lat. Pracowali w tym majątku przez kilka miesięcy. Bohaterstwo Mieczysława Żemojtela polegało na tym, że miał świadomość tego co grozi za pomoc Żydom, miał świadomość czym ryzykuje - tłumaczy Kamila Sachnowska.
Pod koniec października 1942 roku do majątku w Somiance przyjechało kilku żandarmów z posterunku w Wyszkowie. Prawdopodobnie w wyniku donosu dowiedzieli się, że przebywają tam Żydzi. Niemcy przeszukali budynek i złapali Annę, zaś jej bratu Marianowi udało się uciec.
Mimo tortur Anna nie wydała osób, które jej pomogły, dlatego - wyjaśnia Kamila Sachnowska - Anna Kowalska będzie również upamiętnioną na tablicy obok Mieczysława Żemojtela.
- Anna występuje tu w podwójnej roli, jest ofiarą Holocaustu i jest osobą, która doświadczyła polskiej pomocy. Z drugiej strony trudno pomiąć fakt, że młoda dziewczyna w śledztwie wynagrodziła w dwójnasób swoim wspomożycielom, nie mówiąc o nikim. Dlatego trudno ją potraktować wyłącznie jako osobę, której pomagano, ona też była w tej historii ważna, też była bohaterką - podkreśla Kamila Sachnowska.
Po przesłuchaniu Annę Kowalską zamordował na terenie majątku niemiecki żandarm Henrich Sichau, zaś Mieczysława Żemojtela aresztowano i zesłano do niemieckiego obozu koncentracyjnego na Majdanku, gdzie zginął.
Do tej pory Instytut Pileckiego upamiętnił w ramach programu "Zawołani po imieniu" 76 Polaków, zamordowanych przez Niemców za pomoc Żydom w czasie II wojny światowej.
Kierująca projektem "Zawołani po imieniu" Kamila Sachnowska wyjaśnia, że Mieczysław Żemojtel pomagał kilkorgu Żydom zarządzając niemieckim majątkiem w Somiance.
- Mieczysław Żemojtel zdecydował się na to, żeby w tym majątku ukrywało się żydowskie rodzeństwo, rodzeństwo znane jako Anna i Marian Kowalscy. Młodzi ludzie w wieku między 16 a 20 lat. Pracowali w tym majątku przez kilka miesięcy. Bohaterstwo Mieczysława Żemojtela polegało na tym, że miał świadomość tego co grozi za pomoc Żydom, miał świadomość czym ryzykuje - tłumaczy Kamila Sachnowska.
Pod koniec października 1942 roku do majątku w Somiance przyjechało kilku żandarmów z posterunku w Wyszkowie. Prawdopodobnie w wyniku donosu dowiedzieli się, że przebywają tam Żydzi. Niemcy przeszukali budynek i złapali Annę, zaś jej bratu Marianowi udało się uciec.
Mimo tortur Anna nie wydała osób, które jej pomogły, dlatego - wyjaśnia Kamila Sachnowska - Anna Kowalska będzie również upamiętnioną na tablicy obok Mieczysława Żemojtela.
- Anna występuje tu w podwójnej roli, jest ofiarą Holocaustu i jest osobą, która doświadczyła polskiej pomocy. Z drugiej strony trudno pomiąć fakt, że młoda dziewczyna w śledztwie wynagrodziła w dwójnasób swoim wspomożycielom, nie mówiąc o nikim. Dlatego trudno ją potraktować wyłącznie jako osobę, której pomagano, ona też była w tej historii ważna, też była bohaterką - podkreśla Kamila Sachnowska.
Po przesłuchaniu Annę Kowalską zamordował na terenie majątku niemiecki żandarm Henrich Sichau, zaś Mieczysława Żemojtela aresztowano i zesłano do niemieckiego obozu koncentracyjnego na Majdanku, gdzie zginął.
Do tej pory Instytut Pileckiego upamiętnił w ramach programu "Zawołani po imieniu" 76 Polaków, zamordowanych przez Niemców za pomoc Żydom w czasie II wojny światowej.

Radio Szczecin