Polska nie akceptuje wyboru między przyjmowaniem migrantów, a opłatą za odmowę relokacji. Sprzeciw wobec paktu migracyjny podtrzymał w Luksemburgu minister do spraw europejskich Szymon Szynkowski vel Sęk.
- Wybór relokacja albo płać to wybór fikcyjny, bo wybór opłaty w postaci co najmniej 20 tysięcy euro to jest de facto kara za niezrealizowanie relokacji. My traktujemy to jako brak możliwości wyboru. Tym bardziej, że Polska jest w sytuacji kraju, który przyjął do siebie między 1,5-2 miliony uchodźców. Wydał na to grubo ponad 10 miliardów euro, otrzymał ze środków europejskich nieco powyżej 200 milionów euro, czyli kwotę będącą kroplą w morzu potrzeb - argumentował minister Szynkowski vel Sęk.
Tłumaczył, że Polska uważa, że należy skupić się na szczelności granic zewnętrznych Unii i przeciwdziałaniu nielegalnej migracji, a Komisja powinna skoncentrować się na wspieraniu krajów, które przyjęły uchodźców wojennych z Ukrainy.
- Te tematy nie są chętnie podejmowane przez instytucje europejskie - skomentował minister i podkreślił, że ta sprawa musi podlegać zasadzie elastycznej solidarności, którą uzgodniono w 2018 roku.
- Nie uciekamy od solidarności wobec różnego rodzaju problemów migracyjnych. Chcielibyśmy, żeby inni też nie uciekali od tej solidarności, żeby Komisja Europejska nie uciekała od solidarności z Polską, kiedy trzeba ponosić koszty związane z uchodźcami z Ukrainy. Ta solidarność musi być traktowana elastycznie i suwerennym prawem kraju członkowskiego jest decyzja jego obywateli także wtedy, kiedy ta opinia obywateli zostanie wyrażona w referendum w jaki sposób kraj członkowski tę solidarność wyraża. Nie może być mowy o narzucaniu obowiązkowych mechanizmów czy też obowiązkowych opłat - powiedział minister do spraw europejskich Szymon Szynkowski vel Sęk.
Ta sprawa była jednym z tematów ministerialnej narady w Luksemburgu, a w czwartek w Brukseli ma być jednym z tematów szczytu z udziałem europejskich przywódców.
Tłumaczył, że Polska uważa, że należy skupić się na szczelności granic zewnętrznych Unii i przeciwdziałaniu nielegalnej migracji, a Komisja powinna skoncentrować się na wspieraniu krajów, które przyjęły uchodźców wojennych z Ukrainy.
- Te tematy nie są chętnie podejmowane przez instytucje europejskie - skomentował minister i podkreślił, że ta sprawa musi podlegać zasadzie elastycznej solidarności, którą uzgodniono w 2018 roku.
- Nie uciekamy od solidarności wobec różnego rodzaju problemów migracyjnych. Chcielibyśmy, żeby inni też nie uciekali od tej solidarności, żeby Komisja Europejska nie uciekała od solidarności z Polską, kiedy trzeba ponosić koszty związane z uchodźcami z Ukrainy. Ta solidarność musi być traktowana elastycznie i suwerennym prawem kraju członkowskiego jest decyzja jego obywateli także wtedy, kiedy ta opinia obywateli zostanie wyrażona w referendum w jaki sposób kraj członkowski tę solidarność wyraża. Nie może być mowy o narzucaniu obowiązkowych mechanizmów czy też obowiązkowych opłat - powiedział minister do spraw europejskich Szymon Szynkowski vel Sęk.
Ta sprawa była jednym z tematów ministerialnej narady w Luksemburgu, a w czwartek w Brukseli ma być jednym z tematów szczytu z udziałem europejskich przywódców.

Radio Szczecin