Jednostki obrony powietrznej armii amerykańskiej należą do najbardziej przepracowanych w wojsku USA. Obsadzają one systemy rakietowe na całym świecie, aby zapewnić całodobowe odstraszanie przeciwników, w tym Korei Północnej, Chin, Iranu i Rosji.
W miarę narastania napięcia w związku z wojną na Ukrainie i pojawiającymi się obawami o potencjalny konflikt z Chinami, przywódcy służb alarmują, że te krytyczne jednostki obrony przeciwrakietowej mogą być zbyt zmęczone na skutek powierzonych im zadań.
Sytuacja stała się na tyle poważna, że przeprowadzono ankietę wśród żołnierzy i rodzin obrony przeciwlotniczej nad wprowadzeniem zmian, które miałyby odciążyć część presji. Armia oferuje premie rekrutacyjne w wysokości 47 tysięcy dolarów, aby przyciągnąć więcej kandydatów do niektórych zadań w obronie powietrznej, w tym obsługi baterii rakiet Patriot.
Dodatkowo Pentagon wysyła specjalistów do spraw zdrowia psychicznego w jednostkach obrony powietrznej na całym świecie, aby skutecznie radzić sobie z problem tzw. ''wypalenia kadr''.
Od czasu inwazji Rosji na Ukrainę w zeszłym roku, amerykańscy żołnierze obrony powietrznej stacjonujący w Europie musieli wydłużyć służbę, aby chronić wschodnią flankę NATO i pomagać w szkoleniu Ukraińców.
Jeden z oficerów tych jednostek pragnących zachować anonimowość powiedział stacji CNN, że wojskowi tych formacji są przepracowani, a w wielu przypadkach odnotowuje się brak personelu.
Sytuacja stała się na tyle poważna, że przeprowadzono ankietę wśród żołnierzy i rodzin obrony przeciwlotniczej nad wprowadzeniem zmian, które miałyby odciążyć część presji. Armia oferuje premie rekrutacyjne w wysokości 47 tysięcy dolarów, aby przyciągnąć więcej kandydatów do niektórych zadań w obronie powietrznej, w tym obsługi baterii rakiet Patriot.
Dodatkowo Pentagon wysyła specjalistów do spraw zdrowia psychicznego w jednostkach obrony powietrznej na całym świecie, aby skutecznie radzić sobie z problem tzw. ''wypalenia kadr''.
Od czasu inwazji Rosji na Ukrainę w zeszłym roku, amerykańscy żołnierze obrony powietrznej stacjonujący w Europie musieli wydłużyć służbę, aby chronić wschodnią flankę NATO i pomagać w szkoleniu Ukraińców.
Jeden z oficerów tych jednostek pragnących zachować anonimowość powiedział stacji CNN, że wojskowi tych formacji są przepracowani, a w wielu przypadkach odnotowuje się brak personelu.

Radio Szczecin