Niemiecki Bundestag zajmuje się w środę projektem budżetu na 2024 rok. W rządzie trwa spór wokół podstawowego zasiłku dla dzieci i zasad przyznawania świadczeń wychowawczych.
Podstawowy zasiłek dla dzieci ma wejść w życie za półtora roku i zastąpić dotychczasowy zasiłek rodzinny o nazwie "Kindergeld", który zdaniem rządu Olafa Scholza nie rozwiązuje problemu ubóstwa wśród najmłodszych.
Media przypominają, że minister finansów i szef FDP Christian Lindner zamierza przeznaczyć na flagowy projekt Zielonych i SPD dwa miliardy euro. Minister rodziny Lisa Paus z kolei zażądała około 12 miliardów euro. Spór w tej sprawie nie został jeszcze zażegnany, mimo że koalicjanci mówią już o "dopiętym projekcie".
- Nasi partnerzy koalicyjni z FDP długo się sprzeciwiali naszym propozycjom, a jednak zdołaliśmy wypracować wspólne stanowisko. Ostatnie wątpliwości dotyczące kwoty zostaną rozwiane najpóźniej na końcu sierpnia - zapewniła Lisa Paus.
Koalicjanci spierają się też wokół reformy zasiłku rodzicielskiego, tak zwanego "Elterngeld". Jako że zasiłek jest liczony od dochodu, osoby zamożniejsze otrzymują z reguły więcej. Zdaniem Zielonych, limit dochodów dla par, chcących otrzymać świadczenie, powinien zostać obniżony z 300 do 150 tysięcy euro rocznie.
Media przypominają, że minister finansów i szef FDP Christian Lindner zamierza przeznaczyć na flagowy projekt Zielonych i SPD dwa miliardy euro. Minister rodziny Lisa Paus z kolei zażądała około 12 miliardów euro. Spór w tej sprawie nie został jeszcze zażegnany, mimo że koalicjanci mówią już o "dopiętym projekcie".
- Nasi partnerzy koalicyjni z FDP długo się sprzeciwiali naszym propozycjom, a jednak zdołaliśmy wypracować wspólne stanowisko. Ostatnie wątpliwości dotyczące kwoty zostaną rozwiane najpóźniej na końcu sierpnia - zapewniła Lisa Paus.
Koalicjanci spierają się też wokół reformy zasiłku rodzicielskiego, tak zwanego "Elterngeld". Jako że zasiłek jest liczony od dochodu, osoby zamożniejsze otrzymują z reguły więcej. Zdaniem Zielonych, limit dochodów dla par, chcących otrzymać świadczenie, powinien zostać obniżony z 300 do 150 tysięcy euro rocznie.

Radio Szczecin