Ponad 10 tysięcy osób wyraziło zainteresowanie bezpiecznym "kredytem 2 procent" na zakup mieszkania. To nowy program rządowy.
W akcję zaangażowanych jest sześć banków.
- Zainteresowanie jest bardzo duże - mówił, w programie "Radio Szczecin na Wieczór", Tomasz Frąckowiak z PKO BP: - Ten kredyt "2 procent" wyznacza poziom dopłat, które są naliczane w ramach programu rządowego. On realnie nie musi być oprocentowany 2 procent, natomiast w tej chwili tak jest. W tym okresie, kiedy ten program ruszył, klienci składający dzisiaj wnioski mają zagwarantowane, że w tym pierwszym, pięcioletnim okresie stałej stopy bazowej, realne oprocentowanie dla nich będzie wynosiło 2 procent.
Rząd dopłaca do różnicy w oprocentowaniu kredytu. - W praktyce wygląda to tak, że oprocentowanie kredytu w pełnej wysokości wynosi 7,14 proc., a dopłata - w ramach rządowego programu - wynosi dokładnie 5,14 proc., zostaje różnica 2 proc. i ją pokrywa klient - tłumaczył dalej Frąckowiak.
Według szacunków, w Polsce nadal brakuje od półtora do 2 milionów mieszkań.
- Zainteresowanie jest bardzo duże - mówił, w programie "Radio Szczecin na Wieczór", Tomasz Frąckowiak z PKO BP: - Ten kredyt "2 procent" wyznacza poziom dopłat, które są naliczane w ramach programu rządowego. On realnie nie musi być oprocentowany 2 procent, natomiast w tej chwili tak jest. W tym okresie, kiedy ten program ruszył, klienci składający dzisiaj wnioski mają zagwarantowane, że w tym pierwszym, pięcioletnim okresie stałej stopy bazowej, realne oprocentowanie dla nich będzie wynosiło 2 procent.
Rząd dopłaca do różnicy w oprocentowaniu kredytu. - W praktyce wygląda to tak, że oprocentowanie kredytu w pełnej wysokości wynosi 7,14 proc., a dopłata - w ramach rządowego programu - wynosi dokładnie 5,14 proc., zostaje różnica 2 proc. i ją pokrywa klient - tłumaczył dalej Frąckowiak.
Według szacunków, w Polsce nadal brakuje od półtora do 2 milionów mieszkań.

Radio Szczecin