Litwa szuka dodatkowych środków na obronność i przywrócenie powszechnej służby wojskowej.
W poniedziałek o godz. 9 odbędzie się pierwsze w tej sprawie formalne spotkanie szefowej rządu z udziałem polityków wszystkich partii, przedstawicieli biznesu i związków zawodowych.
Spotkanie jest inicjatywą premier Ingridy Szimonyte. Litwini do 2030 roku chcą stworzyć dodatkową dywizję w ramach swoich sil zbrojnych. W tym roku na obronę Wilno ma zamiar przeznaczyć 2,75 procent produktu krajowego brutto. Zdaniem części ekspertów to za mało.
Wśród propozycji pozyskania finansowania jest wprowadzenie dodatkowego podatku na obronę. Pomysł ten jednak budzi kontrowersje. Sprzeciwia mu się społeczeństwo oraz część polityków.
O potrzebie znalezienia dodatkowych źródeł finansowania na obronność dyskutuje się na Litwie od kilku miesięcy. Osiągnięcie szybkiego porozumienia w tej sprawie może być jednak trudne. Powodem mogą być tegoroczne wybory prezydenckie wiosną i parlamentarne jesienią.
O zagrożeniu ze strony Rosji coraz częściej mówią litewscy politycy. Miesiąc temu szef MSZ Gabrielius Landsbergis zaprezentował dziennikarzom plan przygotowania się na rosnące militarne zagrożenie ze Wschodu. Jak zaznaczył, Litwa musi pilnie podjąć kroki w celu wzmocnienia swojej obrony i przygotować się na najgorsze scenariusze.
Spotkanie jest inicjatywą premier Ingridy Szimonyte. Litwini do 2030 roku chcą stworzyć dodatkową dywizję w ramach swoich sil zbrojnych. W tym roku na obronę Wilno ma zamiar przeznaczyć 2,75 procent produktu krajowego brutto. Zdaniem części ekspertów to za mało.
Wśród propozycji pozyskania finansowania jest wprowadzenie dodatkowego podatku na obronę. Pomysł ten jednak budzi kontrowersje. Sprzeciwia mu się społeczeństwo oraz część polityków.
O potrzebie znalezienia dodatkowych źródeł finansowania na obronność dyskutuje się na Litwie od kilku miesięcy. Osiągnięcie szybkiego porozumienia w tej sprawie może być jednak trudne. Powodem mogą być tegoroczne wybory prezydenckie wiosną i parlamentarne jesienią.
O zagrożeniu ze strony Rosji coraz częściej mówią litewscy politycy. Miesiąc temu szef MSZ Gabrielius Landsbergis zaprezentował dziennikarzom plan przygotowania się na rosnące militarne zagrożenie ze Wschodu. Jak zaznaczył, Litwa musi pilnie podjąć kroki w celu wzmocnienia swojej obrony i przygotować się na najgorsze scenariusze.

Radio Szczecin