Francuscy rolnicy zapowiadają kontynuowanie protestów w całym kraju. Nie zadowoliło ich wczorajsze exposé premiera Gabriela Attala w izbie deputowanych.
Konwoje traktorów, które od poniedziałku prowadzą tak zwane "oblężenie Paryża", zbliżają się do stolicy.
"Brak konkretnych odpowiedzi, niezrozumiała postawa rządu, słabe i puste słowa" - tak na wczorajsze wystąpienie premiera reagują protestujący rolnicy. Domagają się między innymi walki z nieuczciwą konkurencją i przerwania importu tanich produktów z Ukrainy. Wczoraj premier zapewnił, że będzie walczył o ich interesy na arenie europejskiej, ale jego słowa nie uspokoiły nastrojów wśród rolników.
W nocy protestujący utworzyli nowe blokady na autostradach, bliżej Paryża. Teraz znajdują się w promieniu od 15 do 30 kilometrów od centrum miasta. Władze obawiają się też blokady kluczowej dla Paryża giełdy spożywczej w miejscowości Rungis. Policyjne wozy opancerzone próbują zatrzymać kolumnę 200 traktorów z południa Francji, która zbliża się do tego miejsca.
Rolnicy zapowiadają również blokadę innych miast, na przykład Lyonu. Nadal paraliżują ruch na wielu drogach w całym kraju.
"Nie ma mowy o tym, by ich stamtąd wyrzucać, ale oczekujemy, że nie będzie blokady Rungis, lotnisk i że nie wjadą do Paryża lub do innych miast" - powiedział telewizji France 2 szef MSW Gerald Darmanin.
Władze szacują, że w protestach uczestnicy około 10 tysięcy rolników.
"Brak konkretnych odpowiedzi, niezrozumiała postawa rządu, słabe i puste słowa" - tak na wczorajsze wystąpienie premiera reagują protestujący rolnicy. Domagają się między innymi walki z nieuczciwą konkurencją i przerwania importu tanich produktów z Ukrainy. Wczoraj premier zapewnił, że będzie walczył o ich interesy na arenie europejskiej, ale jego słowa nie uspokoiły nastrojów wśród rolników.
W nocy protestujący utworzyli nowe blokady na autostradach, bliżej Paryża. Teraz znajdują się w promieniu od 15 do 30 kilometrów od centrum miasta. Władze obawiają się też blokady kluczowej dla Paryża giełdy spożywczej w miejscowości Rungis. Policyjne wozy opancerzone próbują zatrzymać kolumnę 200 traktorów z południa Francji, która zbliża się do tego miejsca.
Rolnicy zapowiadają również blokadę innych miast, na przykład Lyonu. Nadal paraliżują ruch na wielu drogach w całym kraju.
"Nie ma mowy o tym, by ich stamtąd wyrzucać, ale oczekujemy, że nie będzie blokady Rungis, lotnisk i że nie wjadą do Paryża lub do innych miast" - powiedział telewizji France 2 szef MSW Gerald Darmanin.
Władze szacują, że w protestach uczestnicy około 10 tysięcy rolników.

Radio Szczecin