Dawni działacze antykomunistycznej opozycji w Czechach otrzymają wyższe emerytury. Ustawę w tej sprawie podpisał prezydent Petr Pavel. Przepisy wejdą w życie wiosną.
Nowelizacja ustanawia minimalne świadczenie przyznawane dawnym dysydentom na poziomie średniej emerytury. Dotychczas niektórym działaczom antykomunistycznej opozycji takie pieniądze nie przysługiwały, ponieważ nie mogli oni opłacić składek w odpowiedniej wysokości. Wynikało to z pobytu w więzieniu, przymusowej emigracji lub zakazu pracy w wyuczonym zawodzie.
Na problem zwrócił uwagę polityków i opinii publicznej Jiří Gruntorád, sygnatariusz antykomunistycznej Karty 77 i założyciel archiwum wydawnictw podziemnych. Jesienią ubiegłego roku przez ponad tydzień prowadził protest głodowy przed siedzibą rządu, przekonując gabinet Petra Fiali do ustępstw.
W skali kraju podwyżka obejmie kilkaset osób. Minimalne świadczenie wyniesie ponad 20,5 tysiąca koron miesięcznie, co stanowi równowartość około 3,6 tysiąca złotych.
Na problem zwrócił uwagę polityków i opinii publicznej Jiří Gruntorád, sygnatariusz antykomunistycznej Karty 77 i założyciel archiwum wydawnictw podziemnych. Jesienią ubiegłego roku przez ponad tydzień prowadził protest głodowy przed siedzibą rządu, przekonując gabinet Petra Fiali do ustępstw.
W skali kraju podwyżka obejmie kilkaset osób. Minimalne świadczenie wyniesie ponad 20,5 tysiąca koron miesięcznie, co stanowi równowartość około 3,6 tysiąca złotych.

Radio Szczecin