Włoski wiceminister gospodarki i finansów ujawnił, że tamtejszy urząd podatkowy rozpoczął poszukiwania oszustów, analizując publikacje w mediach społecznościowych.
Krytycy takiego rozwiązania alarmują, że godzi ono w prawo obywateli do prywatności.
Nowe zasady w praktyce oznaczają, że publikacja w mediach społecznościowych zdjęć czy filmów z luksusowych wakacji lub też obok kosztownego samochodu może skutkować podejrzeniami o poziom życia zbyt wysoki w stosunku do deklarowanych zarobków i kontrolą urzędu skarbowego.
Dane są pozyskiwane z internetu przez firmę informatyczną, obsługującą ministerstwo ekonomii i finansów.
Jak się szacuje, włoski skarb państwa z powodu oszustw podatkowych traci rocznie 100 miliardów euro. Obywatele winni są Urzędowi Podatkowemu ponad bilion euro, czyli 65 procent wartości PKB.
Nowe zasady w praktyce oznaczają, że publikacja w mediach społecznościowych zdjęć czy filmów z luksusowych wakacji lub też obok kosztownego samochodu może skutkować podejrzeniami o poziom życia zbyt wysoki w stosunku do deklarowanych zarobków i kontrolą urzędu skarbowego.
Dane są pozyskiwane z internetu przez firmę informatyczną, obsługującą ministerstwo ekonomii i finansów.
Jak się szacuje, włoski skarb państwa z powodu oszustw podatkowych traci rocznie 100 miliardów euro. Obywatele winni są Urzędowi Podatkowemu ponad bilion euro, czyli 65 procent wartości PKB.

Radio Szczecin