Belgijscy rolnicy nie rezygnują z blokad, a premier Alexander De Croo wzywa do zakończenia protestów.
W czwartek w Brukseli, przy okazji unijnego szczytu, doszło do gwałtownych starć rolników z policją, zaatakowany został Parlament Europejski, zniszczono zabytkowy pomnik, w wielu miejscach rozpalane były ogniska.
Rolnicy protestują przeciwko założeniom unijnej polityki klimatycznej, nadmiernemu importowi żywności z zagranicy, narzekają na nieopłacalną produkcję rolną i obciążenia administracyjne.
Bruksela nie posprzątała jeszcze po czwartkowych protestach, część rolników wciąż jest w belgijskiej stolicy. W całym kraju nadal blokują niektóre drogi i magazyny żywności, zablokowany jest również port na północy, są utrudnienia na przejściach granicznych z Holandią i Francją.
W czwartek z przedstawicielami organizacji rolniczych spotkali się premier Alexander De Croo, szefowa Komisji Ursula von der Leyen i odchodzący premier Holandii Mark Rutte. Jest zobowiązanie - jak mówił szef belgijskiego rządu - do rozmów na temat konkretnych rozwiązań.
- Sygnał został wysłany i myślę, że nadszedł czas, aby zakończyć blokady - powiedział radiu VRT Alexander De Croo.
- To czego nasi rolnicy potrzebują to zniesienie biurokratycznych wymogów i uczciwa zapłata za towary, które dostarczają - podkreślał z kolei Lode Ceyssens, prezes organizacji rolniczej Boerenbond.
Z jego relacji wynika, że szefowa Komisji Europejskiej obiecała między innymi ograniczenie biurokracji. Nie wszystkich jednak zapewnienia przekonały.
Rolnicy protestują przeciwko założeniom unijnej polityki klimatycznej, nadmiernemu importowi żywności z zagranicy, narzekają na nieopłacalną produkcję rolną i obciążenia administracyjne.
Bruksela nie posprzątała jeszcze po czwartkowych protestach, część rolników wciąż jest w belgijskiej stolicy. W całym kraju nadal blokują niektóre drogi i magazyny żywności, zablokowany jest również port na północy, są utrudnienia na przejściach granicznych z Holandią i Francją.
W czwartek z przedstawicielami organizacji rolniczych spotkali się premier Alexander De Croo, szefowa Komisji Ursula von der Leyen i odchodzący premier Holandii Mark Rutte. Jest zobowiązanie - jak mówił szef belgijskiego rządu - do rozmów na temat konkretnych rozwiązań.
- Sygnał został wysłany i myślę, że nadszedł czas, aby zakończyć blokady - powiedział radiu VRT Alexander De Croo.
- To czego nasi rolnicy potrzebują to zniesienie biurokratycznych wymogów i uczciwa zapłata za towary, które dostarczają - podkreślał z kolei Lode Ceyssens, prezes organizacji rolniczej Boerenbond.
Z jego relacji wynika, że szefowa Komisji Europejskiej obiecała między innymi ograniczenie biurokracji. Nie wszystkich jednak zapewnienia przekonały.

Radio Szczecin
