Gorąca faza konfliktu między Iranem a Izraelem wspieranym przez Stany Zjednoczone została zakończona, ale spór nie jest w pełni zażegnany - ocenia analityk z Ośrodka Studiów Wschodnich Krzysztof Strachota.
Prezydent Donald Trump zapowiedział, że w przyszłym tygodniu odbędą się rozmowy pokojowe z Iranem. W opinii eksperta, przeszkodą do osiągnięcia porozumienia może być fakt, że dla Iranu Stany Zjednoczone, które w weekend zaatakowały irańskie instalacje atomowe, są teraz mniej wiarygodne.
- To Trump zerwał porozumienie niegdyś zawarte przez Obamę w sprawie nuklearnej. To Trump prowadząc negocjacje z Iranem dopuścił do tego, że Izrael zaatakował Iran. To Trump wreszcie zbombardował cele w Iranie - powiedział Strachota.
Analityk przewiduje, że gdyby doszło do eskalacji konfliktu i zablokowania cieśniny Ormuz oraz Morza Czerwonego, oznaczałoby to poważną destabilizację światowej gospodarki. Ponadto Europa mogłaby mierzyć się z nową falą uchodźców z terenu konfliktu.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- To Trump zerwał porozumienie niegdyś zawarte przez Obamę w sprawie nuklearnej. To Trump prowadząc negocjacje z Iranem dopuścił do tego, że Izrael zaatakował Iran. To Trump wreszcie zbombardował cele w Iranie - powiedział Strachota.
Analityk przewiduje, że gdyby doszło do eskalacji konfliktu i zablokowania cieśniny Ormuz oraz Morza Czerwonego, oznaczałoby to poważną destabilizację światowej gospodarki. Ponadto Europa mogłaby mierzyć się z nową falą uchodźców z terenu konfliktu.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin