Amerykańska ambasada w Polsce świętuje Dzień Niepodległości USA, ale bez najważniejszego dyplomaty. Prezydent Donald Trump na początku lutego ogłosił, że nowym ambasadorem w Warszawie będzie przedsiębiorca, doradca polityczny Thomas Rose.
Jednak nominat nadal czeka na zatwierdzenie kandydatury przez amerykański kongres.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
Największym problemem z nominacją jest napięty kalendarz Senatu USA i wyznaczenie terminu przesłuchania przyszłego ambasadora. Kongresmeni przez ostatnie miesiące byli zajęci budżetem, cłami czy sytuacją na Bliskim Wschodzie.
Za to, kiedy pojawiło się okienko czasowe, to nominacje ambasadorskie były blokowane.
- Cześć Republikanów blokowała proces nominacyjny dlatego, że nie zgadzali się z polityką Donalda Trumpa w kwestii podatków i nominacji sędziowskich, a Demokraci blokowali dlatego, że nie zgadzali się z rozwiązaniem programu pomocy zagranicznej - wyjaśnia amerykanista Rafał Michalski.
Thomas Rose jak dotąd wyraził sprzeciw wobec pomysłu wprowadzenia podatku cyfrowego przez polski rząd. W agendzie nowego ambasadora znajdą się też takie sprawy jak restrukturyzacja NATO, polityka gospodarcza i ochrona interesów amerykańskich firm.

Radio Szczecin