Nad Dnieprem nie ustają komentarze po ujawnieniu nagrań z rozmów Steve'a Witkoffa i ludzi Putina. Wynika z nich, że amerykański wysłannik, odpowiedzialny za wojnę na Ukrainie przyjął od Rosjan ich postulaty, które potem przedstawiono, jako amerykański plan.
Jednocześnie wiele wskazuje na to, że negocjacje między Kijowem, Waszyngtonem i Moskwą znów mogą utknąć w martwym punkcie.
Ukraińskie władze nie odniosły się oficjalnie do taśm Witkoffa. Jednak według większości ukraińskich komentatorów nagrania pokazały, to o czym i tak wszyscy wiedzą - a mianowicie, że 28 punktów planu Witkoffowi podyktowali Rosjanie, a sam Amerykanin znajduje się pod przemożnym wpływem Kremla.
Jak ocenia kijowski politolog Jewhen Mahda, nie wywoła to raczej trzęsienia ziemi, a przez samego Trumpa będzie bagatelizowane. Jak dodaje, za wcześnie jest mówić o jakimś wybuchowym wpływie nagrań z tej prostej przyczyny, że dla Trumpa ważna jest opinia wyborców, a większość amerykańskich wyborców to izolacjoniści.
Jednocześnie, jak wskazuje politolog, taśmy nie przełożą się na tempo uzgodnień planu pokojowego, które wydaje się wyhamowywać. Wcześniej Trump mówił o zakończeniu negocjacji do końca listopada, ostatnio przeniósł tę datę w nieokreśloną przyszłość.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Ukraińskie władze nie odniosły się oficjalnie do taśm Witkoffa. Jednak według większości ukraińskich komentatorów nagrania pokazały, to o czym i tak wszyscy wiedzą - a mianowicie, że 28 punktów planu Witkoffowi podyktowali Rosjanie, a sam Amerykanin znajduje się pod przemożnym wpływem Kremla.
Jak ocenia kijowski politolog Jewhen Mahda, nie wywoła to raczej trzęsienia ziemi, a przez samego Trumpa będzie bagatelizowane. Jak dodaje, za wcześnie jest mówić o jakimś wybuchowym wpływie nagrań z tej prostej przyczyny, że dla Trumpa ważna jest opinia wyborców, a większość amerykańskich wyborców to izolacjoniści.
Jednocześnie, jak wskazuje politolog, taśmy nie przełożą się na tempo uzgodnień planu pokojowego, które wydaje się wyhamowywać. Wcześniej Trump mówił o zakończeniu negocjacji do końca listopada, ostatnio przeniósł tę datę w nieokreśloną przyszłość.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski


Radio Szczecin