W Szczecinie kończą się konsultacje społeczne w sprawie wprowadzenia Strefy Czystego Transportu.
Wyniki poznamy w poniedziałek. Na daleko idące zmiany muszą się natomiast od czwartku przygotować zmotoryzowani wybierający się pod Wawel.
Kraków jest pierwszym miastem w Polsce z tak dużym obszarem objętym strefą. Dla kierowców oznacza to sporo zmian. Szczególnie dla tych, którzy do Krakowa dojeżdżają do pracy, czy przyjeżdżają "od święta".
Strefa obejmuje niemal całe miasto. Jej granicę wyznacza czwarta obwodnica, czyli autostrada A4 i drogi ekspresowe numer 7 i 52. Przepisy nie dotyczą mieszkańców. Kierowcy przyjeżdżający do miasta samochodami z silnikami benzynowymi niespełniającymi norm emisji spalin Euro 4, a w przypadku silników diesla co najmniej Euro 6, muszą zarejestrować się w systemie elektronicznym i uregulować odpowiednią opłatę.
- Większość pojazdów według statystyk 80 proc., a według tego co widzimy w systemie nawet 90 proc. spełnia normy - mówi Michał Pyclik z Zarządu Dróg Miasta Krakowa.
Za nieuprawniony wjazd do strefy grozi mandat do 500 zł. Władze miasta zapowiadają, że w pierwszych miesiącach funkcjonowania strażnicy miejscy i policjanci będą skupiać się głównie na informowaniu i pouczaniu kierowców, a nie na nakładaniu mandatów.
Przyszłość Strefy Czystego Transportu w Krakowie stoi jednak pod znakiem zapytania. Uchwała wprowadzająca SCT została zaskarżona do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Sąd zajmie się przepisami jeszcze w tym miesiącu.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
Kraków jest pierwszym miastem w Polsce z tak dużym obszarem objętym strefą. Dla kierowców oznacza to sporo zmian. Szczególnie dla tych, którzy do Krakowa dojeżdżają do pracy, czy przyjeżdżają "od święta".
Strefa obejmuje niemal całe miasto. Jej granicę wyznacza czwarta obwodnica, czyli autostrada A4 i drogi ekspresowe numer 7 i 52. Przepisy nie dotyczą mieszkańców. Kierowcy przyjeżdżający do miasta samochodami z silnikami benzynowymi niespełniającymi norm emisji spalin Euro 4, a w przypadku silników diesla co najmniej Euro 6, muszą zarejestrować się w systemie elektronicznym i uregulować odpowiednią opłatę.
- Większość pojazdów według statystyk 80 proc., a według tego co widzimy w systemie nawet 90 proc. spełnia normy - mówi Michał Pyclik z Zarządu Dróg Miasta Krakowa.
Za nieuprawniony wjazd do strefy grozi mandat do 500 zł. Władze miasta zapowiadają, że w pierwszych miesiącach funkcjonowania strażnicy miejscy i policjanci będą skupiać się głównie na informowaniu i pouczaniu kierowców, a nie na nakładaniu mandatów.
Przyszłość Strefy Czystego Transportu w Krakowie stoi jednak pod znakiem zapytania. Uchwała wprowadzająca SCT została zaskarżona do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Sąd zajmie się przepisami jeszcze w tym miesiącu.
Autorka edycji: Joanna Chajdas


Radio Szczecin