Dania jest w przełomowym momencie w obliczu gróźb prezydenta USA, który sugeruje przejęcie Grenlandii.
Premierka Mette Frederiksen mówi, że jej kraj znalazł się na rozdrożu i oskarża Stany Zjednoczone o odwracanie się od NATO.
Mieszkańcy stolicy Grenlandii - Nuuk - reagują na burzę wokół ich wyspy mieszanką niepokoju, dystansu i sprzeciwu wobec presji z zewnątrz.
Codzienność w stolicy Grenlandii toczy się spokojnie, ale temat politycznych deklaracji coraz częściej pojawia się w prywatnych rozmowach. Mieszkańcy mówią o trudności w ocenie skali zagrożenia. - Szczerze mówiąc jest to dość niepokojące, sprawia, że czujesz się niepewny - podkreśla rozmówca.
Jednocześnie słychać, że opinie nie są jednolite, choć całkowity spokój również nie dominuje. - Nie rozumiem, czemu ludzie tego nie rozumieją. Mówią: "Ameryka jest najwspanialszą rzeczą na świecie". Nie, nie jest. Spójrzcie na Grenlandię. Dajcie ludziom spokój - mówi mieszkanka Grenlandii.
W tle lokalnych nastrojów trwają rozmowy dyplomatyczne między USA, Danią i partnerami z NATO, a przyszłość Grenlandii coraz wyraźniej staje się elementem szerszej układanki bezpieczeństwa w Arktyce.
Autorka edycji: Joanna Chajdas, Piotr Kołodziejski
Mieszkańcy stolicy Grenlandii - Nuuk - reagują na burzę wokół ich wyspy mieszanką niepokoju, dystansu i sprzeciwu wobec presji z zewnątrz.
Codzienność w stolicy Grenlandii toczy się spokojnie, ale temat politycznych deklaracji coraz częściej pojawia się w prywatnych rozmowach. Mieszkańcy mówią o trudności w ocenie skali zagrożenia. - Szczerze mówiąc jest to dość niepokojące, sprawia, że czujesz się niepewny - podkreśla rozmówca.
Jednocześnie słychać, że opinie nie są jednolite, choć całkowity spokój również nie dominuje. - Nie rozumiem, czemu ludzie tego nie rozumieją. Mówią: "Ameryka jest najwspanialszą rzeczą na świecie". Nie, nie jest. Spójrzcie na Grenlandię. Dajcie ludziom spokój - mówi mieszkanka Grenlandii.
Wielu rozmówców zwraca też uwagę na sposób, w jaki prezydent USA wypowiada się o Grenlandii. - Chce posiadać Grenlandię, bo posiadanie czegoś jest psychologicznie ważne, ale uważam, że takie komentarze są skrajnie niegrzeczne - podkreśla zapytany o zdanie mężczyzna.
- Szczerze mówiąc, nikt tak naprawdę nie lubi Trumpa, ale niewiele możemy z nim zrobić. Jeśli tylko da nam spokój, będziemy za to wdzięczni - mówi jeden z mieszkańców.
Rozmówcy wysłannika Polskiego Radia podkreślają też, że trudno wskazać osoby otwarcie popierające scenariusz przejęcia wyspy przez USA. - Chyba nie znam nikogo, kto byłby za. Wiemy o Jornie, który jest kimś w rodzaju lokalnego zwolennika Trumpa, ale poza nim nie znam nikogo - dodaje kolejny mieszkaniec.
Część mieszkańców przyznaje jednocześnie, że kwestie bezpieczeństwa w Arktyce są realne, ale ich zdaniem nie usprawiedliwiają one pomijania lokalnego głosu. - Każde rozmieszczenie wojsk powinno być w pierwszej kolejności akceptowane przez rząd Grenlandii i jej naród - mówi zamieszkujący te tereny.
Rozmówcy wysłannika Polskiego Radia podkreślają też, że trudno wskazać osoby otwarcie popierające scenariusz przejęcia wyspy przez USA. - Chyba nie znam nikogo, kto byłby za. Wiemy o Jornie, który jest kimś w rodzaju lokalnego zwolennika Trumpa, ale poza nim nie znam nikogo - dodaje kolejny mieszkaniec.
Część mieszkańców przyznaje jednocześnie, że kwestie bezpieczeństwa w Arktyce są realne, ale ich zdaniem nie usprawiedliwiają one pomijania lokalnego głosu. - Każde rozmieszczenie wojsk powinno być w pierwszej kolejności akceptowane przez rząd Grenlandii i jej naród - mówi zamieszkujący te tereny.
W tle lokalnych nastrojów trwają rozmowy dyplomatyczne między USA, Danią i partnerami z NATO, a przyszłość Grenlandii coraz wyraźniej staje się elementem szerszej układanki bezpieczeństwa w Arktyce.
Autorka edycji: Joanna Chajdas, Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin
