Epoka Viktora Orbana się kończy, ale to nie oznacza, że system, który stworzył, odejdzie w niepamięć - ocenia Artur Lorek, politolog z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
- Mówimy o miażdżącym zwycięstwie, mówimy o końcu epoki Orbana. Natomiast nie możemy powiedzieć, że system Orbana się skończył. Przed nową władzą jeszcze bardzo długa droga, zanim ten system, jeśli będzie taka wola i determinacja, uda się rozmontować - mówi politolog.
Ekspert od polityki węgierskiej Artul Lorek uważa, że wyrazem zaskoczenia skalą porażki były łzy Viktora Orbana, który traci władzę po szesnastu latach.
Z podliczenia niemal wszystkich głosów wynika, że partia Tisza Petera Magyara zdobędzie 138 mandatów w 199-miejscowym parlamencie Węgier.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin