Siedem lat po huraganie Katrina, kolejny - o imieniu Isaac - zmierza dokładnie tą samą drogą. W Luizjanie ogłoszono stan wyjątkowy.
Isaac z tropikalnej burzy stał się huraganem pierwszego stopnia. Towarzyszy mu wiatr wiejący z prędkością do 150 km/h i ogromne opady deszczu. Senator z Nowego Orleanu, Mary Landierous zapewnia jednak, że miasto wyciągnęło wnioski po Katrinie i jest dobrze przygotowane na spotkanie z żywiołem.
- Zbudowaliśmy znakomicie działający system pomp, które potrafią wypompować wodę o podobnej objętości, jak basen olimpijski i to w ciągu czterech sekund - wyjaśnia Landierous. - Teraz mamy znacznie lepsze narzędzia do walki z huraganami.
Lokalne władze apelują do mieszkańców z najbardziej zagrożonych terenów, aby opuścili swoje domy. Do tej pory nie zarządzono jednak przymusowej ewakuacji.
Największe niebezpieczeństwo stwarza woda wpychana z oceanu przez silny wiatr w głąb lądu oraz intensywne opady, które mogą doprowadzić do poważnych podtopień.
- Zbudowaliśmy znakomicie działający system pomp, które potrafią wypompować wodę o podobnej objętości, jak basen olimpijski i to w ciągu czterech sekund - wyjaśnia Landierous. - Teraz mamy znacznie lepsze narzędzia do walki z huraganami.
Lokalne władze apelują do mieszkańców z najbardziej zagrożonych terenów, aby opuścili swoje domy. Do tej pory nie zarządzono jednak przymusowej ewakuacji.
Największe niebezpieczeństwo stwarza woda wpychana z oceanu przez silny wiatr w głąb lądu oraz intensywne opady, które mogą doprowadzić do poważnych podtopień.

Radio Szczecin