Ekolodzy walczą z kłusownikami. Goleniowskich rzek, w których trocie i łososie odbywają tarło, pilnuje kilkunastu społeczników z Towarzystwa Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy. Nad wodą dyżurują całą dobę.
Szef Towarzystwa, Artur Furdyna przyznaje, że dyżury są potrzebne. - Kłusownicy, głównie okoliczni mieszkańcy, wybijali ryby wszelkimi możliwymi narzędziami: począwszy od pałek, a skończywszy na drewnianych ościeniach.
Ekolodzy zostaną nad rzekami aż do zakończenia tarła, czyli do grudnia. - Obstawiamy brzegi przez całą dobę, także w nocy - mówią członkowie Towarzystwa.
Społecznikom pomagają funkcjonariusze straży rybackiej oraz policjanci.
Ekolodzy zostaną nad rzekami aż do zakończenia tarła, czyli do grudnia. - Obstawiamy brzegi przez całą dobę, także w nocy - mówią członkowie Towarzystwa.
Społecznikom pomagają funkcjonariusze straży rybackiej oraz policjanci.

Radio Szczecin