Nowe prawo to absurd - tak mówią przedstawiciele Otwartych Funduszy Emerytalnych, ale jednocześnie jak ognia unikają wypowiadania się na temat OFE. Od środy, zgodnie z nowelizacją przepisów emerytalnych, obowiązuje zakaz reklamowania otwartych funduszy.
Za naruszenie przepisów grozi od 1 do 3 mln złotych grzywny. Dr Waldemar Aspadarec z katedry finansów Uniwersytetu Szczecińskiego uważa, że takimi działaniami państwo chce doprowadzić do likwidacji OFE. Przestrzega jednak przed konsekwencjami finansowymi takich postępowań.
- W ciągu pięciu lat OFE zniknie. Państwo postępuje tak, żeby było "po jego stronie". Gdy zostaną złożone wnioski w sądach międzynarodowych, to państwo polskie może ponieść wymierne straty. Tym samym, my jako podatnicy, będziemy musieli te straty pokryć - uważa Aspadarec.
Nowelizacja ustawy o systemie emerytalnym wchodzi w życie 1 lutego. Zakłada m.in. zakaz inwestowania przez fundusze emerytalne w obligacje skarbowe. My jako przyszli emeryci będziemy musieli zdecydować czy chcemy oszczędzać pieniądze tylko w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, czy również w OFE.
Zakaz reklamowania Otwartych Funduszy Emerytalnych będzie obowiązywał do 31 lipca.
- W ciągu pięciu lat OFE zniknie. Państwo postępuje tak, żeby było "po jego stronie". Gdy zostaną złożone wnioski w sądach międzynarodowych, to państwo polskie może ponieść wymierne straty. Tym samym, my jako podatnicy, będziemy musieli te straty pokryć - uważa Aspadarec.
Nowelizacja ustawy o systemie emerytalnym wchodzi w życie 1 lutego. Zakłada m.in. zakaz inwestowania przez fundusze emerytalne w obligacje skarbowe. My jako przyszli emeryci będziemy musieli zdecydować czy chcemy oszczędzać pieniądze tylko w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, czy również w OFE.
Zakaz reklamowania Otwartych Funduszy Emerytalnych będzie obowiązywał do 31 lipca.

Radio Szczecin