Dziś miało dojść do podpisania umowy w sprawie sprzedaży cywilnej części Huty Stalowa Wola chińskiemu koncernowi Liu Gong. Rozmowy zostały jednak zerwane, ponieważ chiński kontrahent nie porozumiał się ze związkami zawodowymi. Okazuje się jednak, że jeszcze nie wszystko stracone, a negocjacje mają zostać wznowione w piątek.
Radio Rzeszów dowiedziało się, że Chińczycy są w hucie, gdzie analizują dokumenty zatrudnienia załogi w cywilnej części zakładu. Właśnie kwestie związane z zatrudnieniem, wynagrodzeniem i gwarancją pracy będą tematami piątkowych negocjacji.
Chiński kontrahent zaproponował trzyletni okres gwarancji zatrudnienia, nie zgadzają się na to jednak związkowcy, którzy jednak nie chcą zdradzić, ile ich zdaniem ten okres powinien wynosić. Drugą sporną kwestią jest system wynagradzania - Chińczycy zaproponowali, by 60 procent pensji było stałe, a 40 procent - ruchome, uzależnione między innymi od efektywności pracy.
Także to rozwiązanie nie podoba się związkowcom, którzy jednak przed piątkowymi negocjacjami nie chcą zdradzać swojego stanowiska.
Chiński kontrahent zaproponował trzyletni okres gwarancji zatrudnienia, nie zgadzają się na to jednak związkowcy, którzy jednak nie chcą zdradzić, ile ich zdaniem ten okres powinien wynosić. Drugą sporną kwestią jest system wynagradzania - Chińczycy zaproponowali, by 60 procent pensji było stałe, a 40 procent - ruchome, uzależnione między innymi od efektywności pracy.
Także to rozwiązanie nie podoba się związkowcom, którzy jednak przed piątkowymi negocjacjami nie chcą zdradzać swojego stanowiska.

Radio Szczecin