Widmo kryzysu przyspieszyło prace parlamentu nad rządowym programem oszczędnościowym. Jest nadzieja, że w czwartek zostanie on zaakceptowany przez Senat, a do niedzieli przez Izbę Deputowanych.
Program przewiduje oszczędności w wysokości ponad 50 miliardów euro, co pozwolić ma Włochom w ciągu następnych trzech lat zmniejszyć zadłużenie państwa. Obecnie wynosi ono 119 procent produktu krajowego brutto.
W czarny poniedziałek główny indeks giełdy w Mediolanie stracił dziś prawie cztery procent, co oznaczało stratę blisko 16 miliardów i politycy zdają sobie sprawę, że że czas nagli. Apelował już o to dwukrotnie prezydent Giorgio Napolitano. Przewodniczący senatu Renato Schifani wyraził przekonanie, że "można będzie na pewno przyjąć ustawę budżetową nie później niż w czwartek". O niedzieli natomiast mówi przewodniczący Izby Deputowanych Gianfranco Fini.
Obserwatorzy zwracają uwagę, że na temat kryzysu do tej pory nie wypowiedział się premier Silvio Berlusconi. Nie skomentował też opinii wielu, którzy twierdzą, że wystarczyłaby jego dymisja, aby sytuacja włoskich finansów powróciła do normy.
W czarny poniedziałek główny indeks giełdy w Mediolanie stracił dziś prawie cztery procent, co oznaczało stratę blisko 16 miliardów i politycy zdają sobie sprawę, że że czas nagli. Apelował już o to dwukrotnie prezydent Giorgio Napolitano. Przewodniczący senatu Renato Schifani wyraził przekonanie, że "można będzie na pewno przyjąć ustawę budżetową nie później niż w czwartek". O niedzieli natomiast mówi przewodniczący Izby Deputowanych Gianfranco Fini.
Obserwatorzy zwracają uwagę, że na temat kryzysu do tej pory nie wypowiedział się premier Silvio Berlusconi. Nie skomentował też opinii wielu, którzy twierdzą, że wystarczyłaby jego dymisja, aby sytuacja włoskich finansów powróciła do normy.

Radio Szczecin