Ministerstwo skarbu wstrzymało drugi etap prywatyzacji banku PKO BP - poinformował resort na stronie internetowej. Powodem jest wysoka niestabilność rynku i związane z nią skoki na giełdach papierów wartościowych.
Wtórna oferta publiczna PKO BP miała zostać przeprowadzona w drugiej połowie września.
W komunikacie przedstawionym na stronie resortu skarbu podkreślono, że oferta publiczna PKO BP "ma szansę być jedną z największych transakcji w historii polskiego rynku kapitałowego" Do przeprowadzenia takiej transakcji niezbędne są optymalne warunki rynkowe, a obecne rozchwianie światowych rynków finansowych niekorzystnie wpływa również na sytuację na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych - napisano.
Pomimo wstrzymania wtórnej oferty została przedstawiona jej struktura. Oferta będzie skierowana do krajowych i zagranicznych instytucji finansowych, a także do krajowych inwestorów indywidualnych.
Aby zachęcić do udziału w prywatyzacji przygotowano 3-procentową zniżkę i możliwość uzyskania dodatkowej akcji bezpłatnej za każde kupione 30 akcji, pod warunkiem założenia w banku depozytu prywatyzacyjnego i utrzymania zakupionych akcji przez okres 12 miesięcy. Możliwe też będzie uzyskanie 3-procentowej zniżki pod warunkiem utrzymania zakupionej liczby akcji przez okres 6 miesięcy.
Przygotowano również ofertę przeznaczoną dla inwestorów indywidualnych, którzy wezmą udział w ofercie na takich samych warunkach cenowych jak inwestorzy instytucjonalni.
Choć PKO BP jest już notowany na warszawskim parkiecie, Skarb Państwa nadal posiada pakiet 41 procent akcji.
Ponad 10 procent udziałów jest w rękach Banku Gospodarstwa Krajowego.
Wcześniej minister skarbu zapowiadał, że po
drugim etapie prywatyzacji Skarb Państwa zachowa przynajmniej 25 procent udziałów w PKO BP.
Od początku roku z prywatyzacji udało się pozyskać ponad 11 miliardów złotych.
Szef resortu skarbu poinformował, że zaplanowana w tegorocznym budżecie kwota 15 miliardów złotych z prywatyzacji nie jest zagrożona.
W komunikacie przedstawionym na stronie resortu skarbu podkreślono, że oferta publiczna PKO BP "ma szansę być jedną z największych transakcji w historii polskiego rynku kapitałowego" Do przeprowadzenia takiej transakcji niezbędne są optymalne warunki rynkowe, a obecne rozchwianie światowych rynków finansowych niekorzystnie wpływa również na sytuację na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych - napisano.
Pomimo wstrzymania wtórnej oferty została przedstawiona jej struktura. Oferta będzie skierowana do krajowych i zagranicznych instytucji finansowych, a także do krajowych inwestorów indywidualnych.
Aby zachęcić do udziału w prywatyzacji przygotowano 3-procentową zniżkę i możliwość uzyskania dodatkowej akcji bezpłatnej za każde kupione 30 akcji, pod warunkiem założenia w banku depozytu prywatyzacyjnego i utrzymania zakupionych akcji przez okres 12 miesięcy. Możliwe też będzie uzyskanie 3-procentowej zniżki pod warunkiem utrzymania zakupionej liczby akcji przez okres 6 miesięcy.
Przygotowano również ofertę przeznaczoną dla inwestorów indywidualnych, którzy wezmą udział w ofercie na takich samych warunkach cenowych jak inwestorzy instytucjonalni.
Choć PKO BP jest już notowany na warszawskim parkiecie, Skarb Państwa nadal posiada pakiet 41 procent akcji.
Ponad 10 procent udziałów jest w rękach Banku Gospodarstwa Krajowego.
Wcześniej minister skarbu zapowiadał, że po
drugim etapie prywatyzacji Skarb Państwa zachowa przynajmniej 25 procent udziałów w PKO BP.
Od początku roku z prywatyzacji udało się pozyskać ponad 11 miliardów złotych.
Szef resortu skarbu poinformował, że zaplanowana w tegorocznym budżecie kwota 15 miliardów złotych z prywatyzacji nie jest zagrożona.

Radio Szczecin