Jest zgoda w sprawie wysokości strat jakie będzie musiał ponieść sektor prywatny, jeśli część greckiego długu zostanie umorzona. Liderzy 17.państw Eurogrupy na szczycie w Brukseli uzgodnili, że banki stracą połowę zainwestowanych pieniędzy.
Rozmowy na ten temat toczyły się na szczycie od wczoraj od 20.00, równolegle odbywały się także negocjacje szefa grupy roboczej eurolandu z przedstawicielami organizacji zrzeszającej instytucje finansowe.
Niemcy forsowały pomysł, by straty banków wyniosły od 50. do 60.procent, ale te długo zgadzały się tylko na 40 procent. W końcu ustalono, że stracą połowę pieniędzy zainwestowanych w greckie obligacje. W negocjacje z sektorem prywatnym zaangażowali się niemiecka kanclerz Angela Merkel, francuski prezydent Nicolas Sarkozy oraz szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde. W końcu udało im się przekonać banki, by wzięły na siebie jeszcze większy ciężar wsparcia.
Niemcy forsowały pomysł, by straty banków wyniosły od 50. do 60.procent, ale te długo zgadzały się tylko na 40 procent. W końcu ustalono, że stracą połowę pieniędzy zainwestowanych w greckie obligacje. W negocjacje z sektorem prywatnym zaangażowali się niemiecka kanclerz Angela Merkel, francuski prezydent Nicolas Sarkozy oraz szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde. W końcu udało im się przekonać banki, by wzięły na siebie jeszcze większy ciężar wsparcia.

Radio Szczecin