Polska ma dziś znacznie lepsze możliwości by szybciej i na lepszych warunkach wejść do strefy euro, i powinna to wykorzystać. Uważa tak Andrzej Stępniak, szef Ośrodka Badań Integracji Europejskiej Uniwersytetu Gdańskiego.
Gość audycji Ludzie i Pieniądze odniósł się w ten sposób w Radiu Gdańsk do wypowiedzi profesora Witolda Orłowskiego, który uznał, że powinniśmy przyspieszyć przyjęcie wspólnej waluty. Profesor Stępniak proponuje by kryzys wykorzystać w negocjacjach i doprowadzić do złagodzenia warunków przyjęcia wspólnej waluty. Zyskalibyśmy na tym zarówno politycznie jak i gospodarczo - dodaje prof. Stępniak. Jego zdaniem - po wczorajszym szczycie - państwa nie będą prawdopodobnie ponosiły tak ogromnego ciężaru jak się to wcześniej wydawało. W związku z tym możemy odetchnąć, że nawet gdy wejdziemy do strefy euro - nie będziemy mieć jako kraj wielkich zobowiązań finansowych. Poza tym polskie banki też nie mają się najgorzej. Natomiast Polska będąc w strefie euro miałaby możliwość wpływu na to co się w tej strefie dzieje. Dziś, mimo, że przewodniczymy Unii Europejskiej takiego wpływu nie mamy.
Natomiast o tym, że jednak nie powinniśmy spieszyć się z decyzją, jest przekonany dr Krzysztof Szymański z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. Jak mówi - dziś tak naprawdę nie wiemy do jakiej strefy euro byśmy przystępowali. Dodaje, że strefa ma ogromny problem z polityką fiskalną, który nie wiadomo jak rozwiązać.
Obecnie strefa euro boryka się z kryzysem zadłużenia państw członkowskich. Wczoraj na szczycie w Brukseli wypracowano pewne rozwiązania, które mają temu zaradzić. Między innymi o 100 miliardów euro ma być zredukowany dług Grecji, a Europejski Fundusz Stabilizacji Finansowej ma być powiększony do kwoty biliona euro.
Natomiast o tym, że jednak nie powinniśmy spieszyć się z decyzją, jest przekonany dr Krzysztof Szymański z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. Jak mówi - dziś tak naprawdę nie wiemy do jakiej strefy euro byśmy przystępowali. Dodaje, że strefa ma ogromny problem z polityką fiskalną, który nie wiadomo jak rozwiązać.
Obecnie strefa euro boryka się z kryzysem zadłużenia państw członkowskich. Wczoraj na szczycie w Brukseli wypracowano pewne rozwiązania, które mają temu zaradzić. Między innymi o 100 miliardów euro ma być zredukowany dług Grecji, a Europejski Fundusz Stabilizacji Finansowej ma być powiększony do kwoty biliona euro.

Radio Szczecin