ZUS może zabrać emerytury, które wcześniej sam przyznał. Pozwala mu na to prawo. - To niekonstytucyjne - oburza się rzecznik praw obywatelskich. Sprawę opisuje "Gazeta Wyborcza".
ZUS zapewnia, że działa zgodnie z prawem. Artykuł 114 ustawy emerytalnej pozwala mu cofnąć decyzję o przyznaniu emerytury lub renty, jeżeli okaże się, że nie było podstaw do ich wypłaty. Taki przepis istnieje od lipca 2004 roku. Oznacza to, że Zakład w dowolnym momencie może zajrzeć do dokumentów, na podstawie których już raz przyznał świadczenie, i je zabrać.
Może tak zrobić, kiedy wykryje, że emeryt chciał wyłudzić świadczenie, przedstawiając fałszywe dokumenty. Ale nie tylko. Emeryturę może zabrać również wtedy, gdy uzna, że jego urzędnicy pomylili się albo źle odczytali dane dostarczone przez emeryta.
Zdaniem rzecznika praw obywatelskich Ireny Lipowicz takie działanie jest niezgodne z konstytucją. Rzecznik kilka miesięcy temu wysłała w tej sprawie wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Pisze w nim, że obecnie decyzja o przyznaniu emerytury czy renty "nie jest żadnym gwarantem stabilizacji sytuacji prawnej i życiowej jednostki, skoro organ rentowy w każdym czasie i tylko na podstawie odmiennej oceny dowodów może pozbawić jednostkę przysługujących jej praw".
Rzecznik tłumaczy, że jeżeli ktoś straci już raz przyznaną emeryturę, będzie miał problemy z powrotem do pracy. Termin rozprawy nie został jeszcze wyznaczony.
Może tak zrobić, kiedy wykryje, że emeryt chciał wyłudzić świadczenie, przedstawiając fałszywe dokumenty. Ale nie tylko. Emeryturę może zabrać również wtedy, gdy uzna, że jego urzędnicy pomylili się albo źle odczytali dane dostarczone przez emeryta.
Zdaniem rzecznika praw obywatelskich Ireny Lipowicz takie działanie jest niezgodne z konstytucją. Rzecznik kilka miesięcy temu wysłała w tej sprawie wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Pisze w nim, że obecnie decyzja o przyznaniu emerytury czy renty "nie jest żadnym gwarantem stabilizacji sytuacji prawnej i życiowej jednostki, skoro organ rentowy w każdym czasie i tylko na podstawie odmiennej oceny dowodów może pozbawić jednostkę przysługujących jej praw".
Rzecznik tłumaczy, że jeżeli ktoś straci już raz przyznaną emeryturę, będzie miał problemy z powrotem do pracy. Termin rozprawy nie został jeszcze wyznaczony.

Radio Szczecin