Portugalskie kluby piłkarskie toną w długach i coraz trudniej im dostać kredyty. Tylko pierwszoligowe drużyny są bankom winne 350 milionów euro.
Według szacunków lizbońskiego Wyższego Instytutu Ekonomii i Zarządzania największym dłużnikiem jest stołeczna Benfica, której kredyty sięgają ponad 150 milionów euro. Dług lidera tabeli FC Porto to prawie 100 milionów, a lizboński Sporting musi spłacić 95 milionów. Ten ostatni klub musi jeszcze wygospodarować co najmniej 5 milionów na zakup polskiego środkowego Bartosza Salamona, którym jest podobno bardzo zainteresowany. Z nieoficjalnych informacji wynika, że zakup jest już niemal pewien.
Poważnie zadłużone są także inne drużyny Ligi ZON Sagres. W ciągu ostatnich 10 lat w sumie długi mogły sięgnąć nawet pół miliarda euro. „Sytuacja klubów bardzo przypomina położenie naszego państwa" - komentuje jeden z ekonomistów w rozmowie z dziennikiem Publico.
Największe portugalskie banki co prawda nie chcą komentować poszczególnych przypadków, ale przyznają, że w dobie kryzysu zamierzają bardziej uważnie przyglądać się podmiotom proszącym o pożyczki.
Kluby piłkarskie nie będą tu wyjątkiem, dlatego w najbliższym czasie mogą mieć poważne problemy z uzyskaniem kredytu. Także władze UEFA coraz mniej przychylnie patrzą na futbolowych dłużników. Prezydent tej organizacji Michel Platini stwierdził, że „czas skończyć z tym zjawiskiem".
Poważnie zadłużone są także inne drużyny Ligi ZON Sagres. W ciągu ostatnich 10 lat w sumie długi mogły sięgnąć nawet pół miliarda euro. „Sytuacja klubów bardzo przypomina położenie naszego państwa" - komentuje jeden z ekonomistów w rozmowie z dziennikiem Publico.
Największe portugalskie banki co prawda nie chcą komentować poszczególnych przypadków, ale przyznają, że w dobie kryzysu zamierzają bardziej uważnie przyglądać się podmiotom proszącym o pożyczki.
Kluby piłkarskie nie będą tu wyjątkiem, dlatego w najbliższym czasie mogą mieć poważne problemy z uzyskaniem kredytu. Także władze UEFA coraz mniej przychylnie patrzą na futbolowych dłużników. Prezydent tej organizacji Michel Platini stwierdził, że „czas skończyć z tym zjawiskiem".

Radio Szczecin