Grecki minister finansów Evangelos Venizelos złożył w parlamencie projekt przyszłorocznego budżetu. Deficyt budżetowy wyniesie 5.4 procent PKB, jeśli uda się doprowadzić do konwersji greckiego zadłużenia, lub 6.7 procent PKB, jeśli okaże się to niemożliwe.
W tym roku deficyt wyniesie 9 procent. Recesja będzie większa niż zakładano jeszcze w październiku - PKB spadnie o 2.8 procent. Grecka gospodarka jest w recesji od czterech lat.
Venizelos zapewnił, że nie przewiduje w przyszłym roku żadnych dodatkowych programów oszczędnościowych poza ustalonym i prowadzonym obecnie.
Minister stwierdził na forum parlamentu, że Grecja nie potrzebuje kolejnych działań, prowadzących do ograniczenia dochodów obywateli, poza tymi, które zostały już zaakceptowane, i które już teraz są bardzo obciążające. Venizelos zapowiedział, że dziś i jutro dojdzie do spotkania tak zwanej troiki - przedstawicieli pożyczkodawców - Unii Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego z premierem Grecji.
Venizelos poinformował, że w tym roku Grecja uzyska 1,8 mld euro z prywatyzacji wobec planowanych 5 mld. W przyszłym roku dochody z tego tytułu mają wynieść 9,3 mld. Już po przemówieniu w parlamencie minister mówił dziennikarzom, że realizacja budżetu i programu oszczędnościowego zależy w dużej mierze od rozwoju sytuacji gospodarczej w Europie i na świecie.
Minister poinformował również, że prywatni posiadacze obligacji greckiego rządu będą mieli do wyboru kilka opcji ich konwersji w ramach uzgodnionej redukcji długu. Zapewnił, że greckie banki komercyjne, które posiadają w swoich bilansach sporą ilość obligacji, nie będą traktowane inaczej, niż zagraniczni wierzyciele.
Głosowanie nad budżetem przewidziane jest na 7 grudnia. Minister finansów wyraził nadzieję, że dwa dni później grecki budżet zostanie przychylnie przyjęty przez przywódców Unii Europejskiej na szczycie Wspólnoty w Brukseli.
Venizelos zapewnił, że nie przewiduje w przyszłym roku żadnych dodatkowych programów oszczędnościowych poza ustalonym i prowadzonym obecnie.
Minister stwierdził na forum parlamentu, że Grecja nie potrzebuje kolejnych działań, prowadzących do ograniczenia dochodów obywateli, poza tymi, które zostały już zaakceptowane, i które już teraz są bardzo obciążające. Venizelos zapowiedział, że dziś i jutro dojdzie do spotkania tak zwanej troiki - przedstawicieli pożyczkodawców - Unii Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego z premierem Grecji.
Venizelos poinformował, że w tym roku Grecja uzyska 1,8 mld euro z prywatyzacji wobec planowanych 5 mld. W przyszłym roku dochody z tego tytułu mają wynieść 9,3 mld. Już po przemówieniu w parlamencie minister mówił dziennikarzom, że realizacja budżetu i programu oszczędnościowego zależy w dużej mierze od rozwoju sytuacji gospodarczej w Europie i na świecie.
Minister poinformował również, że prywatni posiadacze obligacji greckiego rządu będą mieli do wyboru kilka opcji ich konwersji w ramach uzgodnionej redukcji długu. Zapewnił, że greckie banki komercyjne, które posiadają w swoich bilansach sporą ilość obligacji, nie będą traktowane inaczej, niż zagraniczni wierzyciele.
Głosowanie nad budżetem przewidziane jest na 7 grudnia. Minister finansów wyraził nadzieję, że dwa dni później grecki budżet zostanie przychylnie przyjęty przez przywódców Unii Europejskiej na szczycie Wspólnoty w Brukseli.

Radio Szczecin