Według rosyjskich ekspertów od przyszłego roku Moskwa może aż dwukrotnie obniżyć cenę dostaw gazu dla Białorusi. Specjaliści przypominają, że o to właśnie zabiegał od kilku lat prezydent Aleksander Łukaszenka. Zwracają oni jednak uwagę na cenę jaką zapłaci za to białoruska gospodarka.
Już w najbliższy piątek rosyjski koncern „Gazprom" przejmie 100 procent udziałów w białoruskiej firmie zarządzającej gazociągami tranzytowymi „Biełtransgaz".
Pakiet odpowiednich dokumentów ma zostać podpisany w Moskwie w obecności prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki. Eksperci cytowani przez radio „Svoboda" uważają, że ta transakcja ma wyłącznie wymiar polityczny.
Analityk Michaił Krutichin nie widzi w niej ekonomicznego sensu. Przypomina on, że „Gazprom" zarządza już jedną nitką gazociągu tranzytowego a wraz z otwarciem „Gazociągu Północnego" przesył błękitnego paliwa przez Białoruś traci znaczenie strategiczne.
Inny specjalista Siergiej Wachramiejew wyliczył, że rosyjski koncern w ciągu najbliższych lat straci na tej transakcji około 10 miliardów dolarów. Stratę generować będzie zaniżona cena surowca.
Według obecnych stawek Mińsk powinien od nowego roku płacić około 300 dolarów za tysiąc metrów sześciennych gazu, a najprawdopodobniej będzie płacić około 150 dolarów.
Pakiet odpowiednich dokumentów ma zostać podpisany w Moskwie w obecności prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki. Eksperci cytowani przez radio „Svoboda" uważają, że ta transakcja ma wyłącznie wymiar polityczny.
Analityk Michaił Krutichin nie widzi w niej ekonomicznego sensu. Przypomina on, że „Gazprom" zarządza już jedną nitką gazociągu tranzytowego a wraz z otwarciem „Gazociągu Północnego" przesył błękitnego paliwa przez Białoruś traci znaczenie strategiczne.
Inny specjalista Siergiej Wachramiejew wyliczył, że rosyjski koncern w ciągu najbliższych lat straci na tej transakcji około 10 miliardów dolarów. Stratę generować będzie zaniżona cena surowca.
Według obecnych stawek Mińsk powinien od nowego roku płacić około 300 dolarów za tysiąc metrów sześciennych gazu, a najprawdopodobniej będzie płacić około 150 dolarów.

Radio Szczecin