W gospodarstwach rybnych w okolicach Słupska rozpoczęło się odławianie karpi. Ceny w sklepach mogą nieco wzrosnąć, bo część ryb pada chorując na wirus KHV.
Wirus dziesiątkuje karpie jeszcze na etapie hodowli. Nie jest groźny dla człowieka. Część ryb żyje mimo zarażenia KHV, ale w tym przypadku rozpoznanie choroby jest bardzo trudne - mówi znawca ryb Kornel Łabęcki.
Do spożycie nie nadają się jedynie te okazy, które padną na etapie hodowli.Te sztuki są utylizowane - dodaje Łabęcki. Karpie przeznaczone na sprzedaż przed świętami odławia się zwykle z początkiem grudnia. To zabieg, który ma między innymi wyeliminować przykry dla niektórych zapach mułu.
Prezes słupskiego okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego Teodor Rudnik podkreśla, że przez kilkanaście dni karpie przechodzą specjalną kwarantannę. Nie jedzą, są trzymane w wodzie źródlanej o nieco niższej temperaturze. To poprawia smak karpia.
Idealny karp powinien mieć wagę około dwóch kilogramów. Ceny w tym roku mają być nieco wyższe. Za kilogram świątecznej ryby trzeba będzie zapłacić około dziesięciu złotych.
Do spożycie nie nadają się jedynie te okazy, które padną na etapie hodowli.Te sztuki są utylizowane - dodaje Łabęcki. Karpie przeznaczone na sprzedaż przed świętami odławia się zwykle z początkiem grudnia. To zabieg, który ma między innymi wyeliminować przykry dla niektórych zapach mułu.
Prezes słupskiego okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego Teodor Rudnik podkreśla, że przez kilkanaście dni karpie przechodzą specjalną kwarantannę. Nie jedzą, są trzymane w wodzie źródlanej o nieco niższej temperaturze. To poprawia smak karpia.
Idealny karp powinien mieć wagę około dwóch kilogramów. Ceny w tym roku mają być nieco wyższe. Za kilogram świątecznej ryby trzeba będzie zapłacić około dziesięciu złotych.

Radio Szczecin