W opinii Najwyższej Izba Kontroli zapasy paliw utrzymywane są w Polsce na właściwym poziomie. Jednak stosowany przez Urząd Regulacji Energetyki system kontroli został negatywnie, ponieważ URE kontrolował stan rezerw paliwowych w elektrowniach i elektrociepłowniach, wysyłając ankiety do tych zakładów.
Ewentualne kary za brak odpowiedniego zapasu groziły tylko tym przedsiębiorstwom, które same dobrowolnie się do tego przyznały - stwierdzono w opublikowanym dziś raporcie.
URE nie przeprowadził w przedsiębiorstwach energetycznych ani jednej kontroli na miejscu. Ograniczył się do zbierania informacji poprzez wysyłanie ankiet. Powoływał się przy tym na oszczędności budżetowe i brak wykwalifikowanych pracowników. Jednak z ustaleń NIK wynika, że prezes URE mógł upoważnić do prowadzenia kontroli również pracowników oddziałów terenowych, co nie wiązałoby się z dodatkowymi kosztami. Izba zwraca uwagę, że nawet najlepsza analiza danych ankietowych nie musi prowadzić do uzyskania pełnego obrazu stanu faktycznego.
W konsekwencji przyjętej polityki URE nakładał kary za brak wymaganego poziomu zapasów paliw tylko na te przedsiębiorstwa, które same dobrowolnie go o tym poinformowały. Kontrola NIK wykazała, że rzeczywista wysokość zapasów w większości sprawdzonych przedsiębiorstw spełniała ustalone normy, a nawet je przekraczała. Rezerwy gromadzone były w sposób zapewniający bezpieczeństwo ludzi, a także ochronę środowiska.
NIK pozytywnie oceniła prowadzone przez Ministra Gospodarki działania dotyczące zmian prawa w zakresie utrzymywania zapasów paliw przez przedsiębiorstwa energetyczne.
URE nie przeprowadził w przedsiębiorstwach energetycznych ani jednej kontroli na miejscu. Ograniczył się do zbierania informacji poprzez wysyłanie ankiet. Powoływał się przy tym na oszczędności budżetowe i brak wykwalifikowanych pracowników. Jednak z ustaleń NIK wynika, że prezes URE mógł upoważnić do prowadzenia kontroli również pracowników oddziałów terenowych, co nie wiązałoby się z dodatkowymi kosztami. Izba zwraca uwagę, że nawet najlepsza analiza danych ankietowych nie musi prowadzić do uzyskania pełnego obrazu stanu faktycznego.
W konsekwencji przyjętej polityki URE nakładał kary za brak wymaganego poziomu zapasów paliw tylko na te przedsiębiorstwa, które same dobrowolnie go o tym poinformowały. Kontrola NIK wykazała, że rzeczywista wysokość zapasów w większości sprawdzonych przedsiębiorstw spełniała ustalone normy, a nawet je przekraczała. Rezerwy gromadzone były w sposób zapewniający bezpieczeństwo ludzi, a także ochronę środowiska.
NIK pozytywnie oceniła prowadzone przez Ministra Gospodarki działania dotyczące zmian prawa w zakresie utrzymywania zapasów paliw przez przedsiębiorstwa energetyczne.

Radio Szczecin