Pracodawcy od dziś płacą nie 4,5, a 6,5 proc. składki rentowej. I choć pracownicy nie odczują tej podwyżki, może się to na nich odbić w dłuższej perspektywie.
Przedsiębiorcy zapowiadają wstrzymanie zatrudnienia i zamrożenie podwyżek wynagrodzeń.
Maciej Grelowski z Business Centre Club przyznał, że to dociążanie pracodawców i podnoszenie i tak już wysokich kosztów pracy.
- Jest już plan zmiany dla jednoosobowych firm samozatrudniających. To nie będzie w efekcie tysiąc zł, ale znacznie więcej, gdyż będzie to uzależnione od wysokości przychodów. To jest dosyć populistyczne wzmacnianie tych najsłabszych kosztem tych średnich - wyjaśnia Grelowski. - Wszystkie planowane zmiany są wymierzone przeciw średniej klasie, a to jest ten obszar, którego w Polsce najbardziej brakuje.
Podwyżka oznacza wzrost kosztów pracy w ciągu roku o 6 miliardów złotych. Najbardziej ucierpią na tym średnie przedsiębiorstwa.
Maciej Grelowski z Business Centre Club przyznał, że to dociążanie pracodawców i podnoszenie i tak już wysokich kosztów pracy.
- Jest już plan zmiany dla jednoosobowych firm samozatrudniających. To nie będzie w efekcie tysiąc zł, ale znacznie więcej, gdyż będzie to uzależnione od wysokości przychodów. To jest dosyć populistyczne wzmacnianie tych najsłabszych kosztem tych średnich - wyjaśnia Grelowski. - Wszystkie planowane zmiany są wymierzone przeciw średniej klasie, a to jest ten obszar, którego w Polsce najbardziej brakuje.
Podwyżka oznacza wzrost kosztów pracy w ciągu roku o 6 miliardów złotych. Najbardziej ucierpią na tym średnie przedsiębiorstwa.

Radio Szczecin