Szacuje się, że w ciągu ostatnich lat cena ropy, którą spalają statki, wzrosła o 30-40 procent.
W tym samym czasie spadały opłaty frachtowe, czyli opłaty za przewóz towaru. Największy polski armator, Polska Żegluga Morska, już zaczęła odczuwać niekorzystne zjawiska na rynku.
W tym samym czasie spadały opłaty frachtowe, czyli opłaty za przewóz towaru. Największy polski armator, Polska Żegluga Morska, już zaczęła odczuwać niekorzystne zjawiska na rynku.
Krzysztof Gogol z Polskiej Żeglugi Morskiej przyznaje, że ceny paliw wpłyną na wyniki finansowe armatorów. - Tym bardziej, że mamy do czynienia z dwoma negatywnymi czynnikami. Z jednej strony z bardzo wysokimi cenami paliw, a z drugiej - niskimi cenami frachtów - wyjaśnia Gogol. - Z jednej więc strony mało zarabiamy, a z drugiej musimy dużo wydawać na paliwa.
Mniejsze wahania odczuwają natomiast firmy zajmujące się transportem specjalistycznych ładunków.
- To jest największa bolączka i to nie tylko w przewozach chemikaliów, ale dla wszystkich sektorów rynku shippingowego - mówi Arkadiusz Wójcik prezes Unibaliticu, morskiego przewoźnika chemikaliów. - Chodzi o ceny paliw, które są horrendalne i które "zjadają" wszelkie zyski. W przypadku przewów płynnych chemikaliów, to rynek jest mniej więcej stabilny.
Średniej wielkości statek spala dwa rodzaje paliwa. Przeciętnie 30 ton ropy na dobę pali silnik główny. Kolejne pięć ton tzw. lekkiego paliwa, też na dobę, zużywają agregaty prądotwórcze.
Mniejsze wahania odczuwają natomiast firmy zajmujące się transportem specjalistycznych ładunków.
- To jest największa bolączka i to nie tylko w przewozach chemikaliów, ale dla wszystkich sektorów rynku shippingowego - mówi Arkadiusz Wójcik prezes Unibaliticu, morskiego przewoźnika chemikaliów. - Chodzi o ceny paliw, które są horrendalne i które "zjadają" wszelkie zyski. W przypadku przewów płynnych chemikaliów, to rynek jest mniej więcej stabilny.
Średniej wielkości statek spala dwa rodzaje paliwa. Przeciętnie 30 ton ropy na dobę pali silnik główny. Kolejne pięć ton tzw. lekkiego paliwa, też na dobę, zużywają agregaty prądotwórcze.

Radio Szczecin