Polityczne zawirowania w Atenach dają się we znaki kredytobiorcom ze Szczecina. Ci, którzy zadłużyli się we frankach muszą zaciskać pasa. Szwajcarska waluta znów poszła mocno w górę. Raty wzrosły średnio o kilkadziesiąt złotych.
Wahania kursów to skutek kryzysu w Grecji. Finanse wiszą tam na włosku, a partie nie mogą się dogadać. Inwestorzy obawiają się, że kraj będzie musiał opuścić strefę Euro. Dlatego pozbywają się unijnych walut i kupują te bezpieczne. Frank rośnie więc w siłę. Od połowy marca podrożał o 20 groszy.
Mimo to, finansista Michał Hamera radzi, by zachować spokój. - Kategorycznie odradzam przewalutowanie z franka na złotówkę. To najgorszy z możliwych momentów - mówi Hamera. - W niektórych przypadkach można stracić podwójnie.
Z przewalutowaniem należy poczekać aż cena franka spadnie. To prawdopodobnie potrwa, bo w Grecji jeszcze długo może być gorąco.
Mimo to, finansista Michał Hamera radzi, by zachować spokój. - Kategorycznie odradzam przewalutowanie z franka na złotówkę. To najgorszy z możliwych momentów - mówi Hamera. - W niektórych przypadkach można stracić podwójnie.
Z przewalutowaniem należy poczekać aż cena franka spadnie. To prawdopodobnie potrwa, bo w Grecji jeszcze długo może być gorąco.

Radio Szczecin